Miały być kurniki, będzie turystyka i rekreacja. Choć zmieniło się planowane przeznaczenie działki w Krzywinie, temat podczas ostatniej sesji Rady Gminy Przeworno wywołał ożywioną dyskusję. Jeden z mieszkańców pytał o dalszy przebieg procedury, prognozę oddziaływania na środowisko oraz ochronę pobliskiego ujęcia wody.
W środę, 26 sierpnia, odbyła się kolejna sesja Rady Gminy Przeworno. Radni wysłuchali m.in. prezentacji dotyczącej efektów projektu termomodernizacji budynku oświatowego w Jegłowej wraz z wymianą źródła ciepła i montażem instalacji OZE. Podjęli również szereg uchwał. Jedna z nich wywołała jednak szczególnie ożywioną dyskusję.
Większością głosów, przy dwóch wstrzymujących się (Szczygieł, Tomera), samorządowcy uznali za bezzasadną skargę dotyczącą procedury sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oraz wniosku o uchylenie uchwały rozpoczynającej proces uchwalania zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Sprawa dotyczy działki w Krzywinie. Uzasadnienie odczytał radny Mieczysław Prewendowski.
„Zasadnicza część argumentacji przedstawionej w skardze opiera się na założeniu, że projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przewidywał możliwość realizacji intensywnej działalności rolniczej, w szczególności w postaci fermowej hodowli drobiu. […] Należy jednak wskazać, że w toku prowadzonej procedury planistycznej projekt planu został zmieniony. W aktualnej wersji projektu zrezygnowano z rozwiązań planistycznych umożliwiających prowadzenie działalności rolniczej obejmującej hodowlę drobiu. Przeznaczenie terenu zostało zmienione na przeznaczenie obejmujące usługi turystyki lub usługi sportu i rekreacji” – czytamy w uzasadnieniu.
Do decyzji o odrzuceniu skargi postanowił odnieść się jeden z obecnych na sali mieszkańców. – Nie zgadzam się z argumentacją komisji, jednak usłyszałem jedną rzecz, która jest dla nas wszystkich pozytywna, że inwestor zmienił zamierzenia – mówił. – Abstrahując już od prognozy oddziaływania na środowisko, która przy zmianie założeń prawdopodobnie musi być inna, bo obecna prognoza nic nie prognozuje, to jest wysoce nierzetelny dokument. […] Dokument nie prognozuje oddziaływania do tysiąca ton odchodów rocznie, które inwestor mógłby produkować tam przy pomocy swoich zwierząt. […] Jak wójt widzi swoją funkcję realizacji uchwały, która zobowiązuje wójta do dalszego postępowania w procedurze zmiany MPZP ze wskazaną intencją do prowadzenia hodowli na tym terenie kur? – pytał mieszkaniec.
W dyskusję włączyła się radna Małgorzata Żytnicka. – Ja mam pytanie do pana. Jaki jest cel pana postępowania? O co tu chodzi? Nasza gmina jest typowo rolnicza. Dlaczego pan się sprzeciwia tym kurnikom, co już teraz ich nie będzie? U nas jest rolnictwo, mamy prawo hodować, co nam pasuje – mówiła, zwracając się do mieszkańca.
– Sprawa jest bardzo prosta, o tym wszystkim mówi ustawa o samorządzie gminnym, która mówi wprost, że wójt jest obowiązany wykonywać uchwały rady gminy i tak właśnie postępuję – podkreślił wójt Jarosław Taranek. – Została podjęta uchwała i teraz jest określenie pod usługi turystyki i rekreacji i to obowiązuje. Ja nie mam wpływu na to, co kto, jak, gdzie i kiedy interpretuje. Działam na podstawie prawa i wykonuje uchwały rady gminy. Jeżeli jest wniosek do planów zagospodarowania przestrzennego, to zgodnie z procedurą jest rozpatrywany – dodał samorządowiec.
Inwestor się wycofał
– Nie odpowiedział pan na moje pytanie, czy uchwała nr XIX/88/25 będzie przez pana realizowana – zaznaczył mieszkaniec. – Koło tej działki [gdzie miały powstać kurniki – red.] jest ujęcie wody, z którego prawdopodobnie pani również pije. Według moich opinii prawnych strefa ochrony pośredniej ujęcia wody do spożycia przez ludzi dalej obowiązuje. Nie zostało to uwzględnione w prognozie oddziaływania na środowisko. Ja po prostu uważam, że dużo większym walorem gminy Przeworno jest turystyka i dużo więcej gmina z turystyki może uzyskać […] niż z rolnictwa, które w tej lokalizacji stwarza zagrożenie – mówił mieszkaniec, który dodał, że nie chciałby, aby doszło do skażenia ujęcia wody w Krzywinie.
– Pan wysyła do nas pytania, wyjaśniamy panu szczegółowo co i jak. Nie mam wpływu na to, jak pan to interpretuje i w jakim kierunku idzie pana tok rozumowania. My odpowiadamy na podstawie faktów i dokumentów. Finalnie fakt jest taki, że wnioskodawca się wycofał i w planie zagospodarowania przestrzennego ta działka jest pod rekreacje i turystykę – argumentował wójt Taranek.
Cały artykuł zamieściliśmy w 35 (1320) wydaniu papierowym Słowa Regionu.
















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij