40 dni przygody i zmagania z żywiołem
Z Wiązowa na największą rzekę w Polsce – i to od razu samotnie, kajakiem, od źródeł aż po ujście. Brzmi jak historia z filmu, ale dla Wiązowianina Romana Dębosza to coś, czego chciał doświadczyć. Spotykamy się z nim, aby wrócić do tej wyprawy, która – jak sam mówi – była jego życiowym sprawdzianem.



1 komentarzy

















































































