ZNAJDŹ NA STRONIE

 

– W wiacie jest brudno. Kontenery są w złym stanie technicznym. Walają się śmieci. Jedna z naszych sąsiadek rozpruwa worki i rozrzuca ich zawartość po całej wiacie – twierdzi pan Bartosz

Pani Katarzyna wraz z synem skarżą się na bałagan w wiacie śmietnikowej przy ulicy Podwale 1 w Strzelinie. Rodzina ma też pretensje do administratora budynku, że ten nie chce zrobić w mieszkaniu wentylacji i natrysku. Problemów jest więcej.

Rodzina skarży się na warunki panujące w domu i na zewnątrz budynku. Narzekają na wiatę śmietnikową, która jest w fatalnym stanie. Ich zdaniem panuje tam bałagan. Każdy ma też dostęp do kontenerów ze śmieciami.

 W wiacie jest brudno. Kontenery są w złym stanie technicznym. Walają się butelki i jakieś pluszowe zabawki. Jedna z naszych sąsiadek rozpruwa worki i rozrzuca ich zawartość po całej wiacie. Furtka od śmietnika ma zniszczony zamek i każdy może wejść. Sprawę wielokrotnie zgłaszaliśmy administracji – opowiada Bartosz Walczyński, syn pani Katarzyny.

Wizytowaliśmy śmietnik razem z lokatorem, jednak nie różni się on bardziej od innych w Strzelinie. Problemem jest z pewnością osoba, która rozgrzebuje worki, a ich zawartość wyrzuca poza kontener.

– Robi to jedna z naszych sąsiadek. Nie wiemy, czego szuka i jaki ma w tym cel – rozkłada ręce pan Bartek.

Mama pani Katarzyny choruje na cukrzycę. Leży w domu po amputacji obu nóg. Syn Bartek ma problemy zdrowotne z płucami i wątrobą. Rodzina narzeka na brud w wiacie, bo obawia się jakiejś infekcji bakteryjnej. Sprawę wielokrotnie zgłaszali do urzędu miasta i zarządców – Budkoru oraz Centrum Usług Komunalnych i Technicznych (CUKiT). Rodzina tłumaczy, że na dole budynku funkcjonuje bar z kebabem. Z tego powodu zapachy rozchodzą się po całym mieszkaniu.

 Od lat nie możemy doprosić się budowy wentylacji. CUKiT nam to obiecał, ale w ostatnim czasie przestali odpisywać na nasze pisma. Jesteśmy szykanowani przez urzędników i sąsiadów. W mieszkaniu nie ma natrysku, ani części wspólnych. CUKiT powinien zmienić aneks najmu lokalu komunalnego, ale tego nie robi – wylicza pani Katarzyna, która chce pozostać anonimowa.

Rodzina chce wykupić mieszkanie na własność, ale ma problemy natury administracyjnej. Tłumaczy, że wszystko przez bałagan w papierach. Na decyzję urzędników czekają po kilka miesięcy.

Cały artykuł zamieściliśmy w 27 (1312) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

 

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj również