ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Zarośla przy potoku sięgają już do przydrożnych barier ochronnych

Do redakcji wpłynęło zgłoszenie od jednego z mieszkańców gminy Kondratowice, dotyczące potoku Komar w Rakowicach. Koryto cieku jest mocno zarośnięte chwastami i krzewami. Choć stan potoku pozostawia wiele do życzenia i budzi pytania o bieżące utrzymanie infrastruktury wodnej, to opinie samych mieszkańców co do ewentualnego zagrożenia są podzielone.

Potok Komar przypomina dzikie, zaniedbane zakrzaczenie, a nie element kontrolowanego systemu wodnego. Koryto jest zarośnięte - wysokie pokrzywy, chwasty, a nawet wyrastające bezpośrednio z dna mniejsze drzewa skutecznie ograniczają przepływ. Wody w potoku jest obecnie jak na lekarstwo, jej poziom przy drodze głównej sięga zaledwie kilku centymetrów. Jednak to nie susza interesuje lokalną społeczność, ale to, jak system zadziała w przypadku nagłych, intensywnych opadów deszczu, które w naszym regionie zdarzają się coraz częściej.

Jeden z mieszkańców Rakowic wskazuje, że oczyszczenie potoku jest konieczne ze względów bezpieczeństwa. W jego ocenie, w razie ulewy czy nagłego podniesienia się poziomu wód, gąszcz roślinny zadziała jak naturalna tama. To mogłoby doprowadzić do wystąpienia wody z koryta i podtopienia posesji. Mężczyzna zwraca uwagę na błędy popełnione podczas wcześniejszych prac. Jak twierdzi, w przeszłości przeprowadzono już modernizację tego cieku, jednak w trakcie działań uszkodzone zostały kamienne umocnienia stabilizujące brzegi potoku, przez co problem z dzikim zarastaniem koryta sukcesywnie się pogłębia.

Zupełnie inny punkt widzenia przedstawia jednak lokatorka posesji położonej w pobliżu potoku Komar. Mimo że zarośnięte koryto oraz dziką roślinność ma niemal pod oknami, zachowuje pełen spokój. Kobieta zaznacza, że podobny stan utrzymuje się w tym miejscu od około pięciu lat i w tym czasie nie dochodziło do żadnych niebezpiecznych sytuacji. Jej zdaniem, obawy przed zalaniem wsi są wyolbrzymieniem.

O komentarz do sprawy poprosiliśmy wójta gminy Kondratowice. Jak potwierdza Tomasz Gracz, do urzędu regularnie wpływają zgłoszenia dotyczące potoku Komar, a temat ten był wielokrotnie podnoszony przez mieszkańców. Ingerencja w koryto lub podjęcie prac wykracza jednak poza kompetencje samorządu gminnego i wymaga oficjalnego wnioskowania bądź uzyskania zgody zarządcy, czyli Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Urząd Gminy Kondratowice kierował już w tej sprawie oficjalne pisma, jednak spotykał się z odpowiedziami odmownymi.

Fakt, że koryto nie należy do gminy, znajduje pełne potwierdzenie w państwowych rejestrach. Potok stanowi własność Skarbu Państwa, co wyklucza samowolne prace ze strony lokalnego samorządu. Obecnie ciek pozostaje w stanie silnej wegetacji, a mieszkańcy Rakowic mogą jedynie obserwować sytuację, licząc na to, że państwowa instytucja znajdzie środki na jego udrożnienie...

Cały artykuł zamieściliśmy w 30 (1315) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także