Szkoła mierzy się dziś z wyzwaniami, których jeszcze kilka lat temu trudno było sobie wyobrazić. O edukacyjnych wyzwaniach i zakazie korzystania ze smartfonów mówi dyrektor Szkoły Podstawowej w Prusach, Katarzyna Olędzka. Jak przygotowani na kolejne wyzwania są nauczyciele i dyrekcja? Jak szkoła radzi sobie z postępującą cyfryzacją, rozwojem sztucznej inteligencji i zmieniającymi się potrzebami młodego pokolenia? Nie brakuje również pytań o współpracę z rodzicami oraz o to, co jeszcze można zrobić, aby usprawnić poziom nauczania.
Jak szkoła radzi sobie z postępującą cyfryzacją uczniów (mediami społecznościowymi, smartfonami, cyberprzemocą)? Czy uczniowie mają dostęp do telefonów w szkole, czy korzystanie z nich jest jednak ograniczane?
- Cyfryzacja życia dzieci i młodzieży stała się jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej szkoły. Uczniowie korzystają ze smartfonów, komunikatorów, platform społecznościowych, gier online, narzędzi opartych na sztucznej inteligencji oraz zasobów edukacyjnych dostępnych w internecie. Technologia wpływa na sposób uczenia się, komunikacji, budowania relacji i spędzania czasu wolnego.
Szkoły coraz częściej muszą łączyć dwa zadania: wykorzystywać technologie w edukacji oraz ograniczać ich negatywne skutki. Do najważniejszych problemów należą rozproszenie uwagi podczas lekcji, uzależnienie od smartfonów, presja mediów społecznościowych, cyberprzemoc, naruszanie prywatności oraz publikowanie treści bez zgody innych osób.
Smartfony są jednym z najbardziej widocznych elementów cyfryzacji uczniów. Dla wielu z nich telefon jest narzędziem kontaktu z rodziną, źródłem informacji, kalendarzem, aparatem, urządzeniem do nauki i rozrywki. Jednocześnie może przeszkadzać w koncentracji, sprzyjać ściąganiu, nagrywaniu bez zgody, korzystaniu z mediów społecznościowych podczas lekcji oraz konfliktom rówieśniczym.
W naszej szkole mamy zakaz korzystania z telefonów komórkowych podczas lekcji oraz w czasie przerw, ale za zgodą nauczyciela jest to możliwe. Nauczyciel może poprosić uczniów o wykorzystanie telefonu do rozwiązania quizu, wyszukania informacji, wykonania zdjęcia doświadczenia, skorzystania z aplikacji edukacyjnej lub pracy nad projektem. W takim modelu kluczowe znaczenie ma jasna kontrola i konkretne polecenie.
Czy dostrzega Pani różnice między dziećmi i nastolatkami z różnych pokoleń? Czym obecne pokolenie różni się od poprzednich?
- Te różnice są wyraźne i wynikają głównie ze zmian cywilizacyjnych, technologicznych oraz społecznych. Współczesna młodzież jest bardziej otwarta, świadoma i związana z technologią, ale jednocześnie częściej doświadcza stresu i presji. Dawniejsze pokolenia częściej rozwijały samodzielność poprzez codzienne obowiązki i bezpośrednie relacje. Zrozumienie tych różnic pozwala lepiej spojrzeć na potrzeby młodych ludzi i unikać niesprawiedliwych ocen między pokoleniami.
Jak wygląda współpraca z rodzicami uczniów? Czy pomagają oni w rozwiązywaniu problemów szkolnych, czy jednak stawiają się w roli „kontrolerów” szkoły?
- Współpraca z rodzicami może być dużym wsparciem dla szkoły, ale może też stać się źródłem napięć. Wszystko zależy od postawy obu stron. Rodzice, którzy pomagają rozwiązywać problemy, wzmacniają działania wychowawcze i edukacyjne szkoły. Rodzice występujący wyłącznie w roli kontrolerów mogą natomiast utrudniać budowanie zaufania i odpowiedzialności. Najlepsze efekty przynosi relacja oparta na dialogu, wzajemnym szacunku, spokojnej wymianie informacji i wspólnym poszukiwaniu rozwiązań korzystnych dla ucznia. Staram się właśnie takie relacje budować z rodzicami.
Cały wywiad zamieściliśmy w 34 (1319) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij