ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Między innymi budynek przy ulicy Mickiewicza w Strzelinie jest miejscem tymczasowego schronienia

Co robić, kiedy zawyją syreny i zorientujesz się, że w twoim kierunku lecą rakiety, drony lub inne śmiercionośne środki napadu powietrznego? Czy wiesz, jak postępować? Albo inaczej – czy wiesz, gdzie możesz się bezpiecznie schronić? Pomocą ma być aplikacja „Gdzie się ukryć”. Przybywa w niej budynków, które mogą służyć jako miejsca tymczasowego schronienia. Jednak – jak się okazuje – nie są to typowe schrony. Czy spełnią swoją rolę i jaka jest ocena tych lokalizacji? Kto się w nich ukryje, a dla kogo miejsca zabraknie?

Z powodu zagrożenia konfliktem zbrojnym, spadającymi dronami i rakietami rok temu zaczęto mówić o schronach dla ludności cywilnej. Są one dostępne w większych miastach, np. we Wrocławiu. Brakuje ich jednak w mniejszych miejscowościach.

– Niestety, w Strzelinie nie ma typowych schronów ani bunkrów. Nigdy nie było ich na terenie naszej gminy. Żaden obiekt nie spełnia odpowiednich wymagań ustawowych. Istnieją miejsca doraźnego schronienia, którym może być każda solidna piwnica – mówi Anna Jurek, inspektor do spraw zarządzania kryzysowego w gminie Strzelin.

Kilka miesięcy temu powstała aplikacja „Gdzie się ukryć”, która wskazuje miejsca ochrony ludności w całej Polsce. Aplikacja została przygotowana przez Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej. Strona dostępna jest pod adresem: gdziesieukryc.pl. Użytkownicy znajdą tam interaktywną mapę z zaznaczonymi punktami schronienia wraz z adresami. System umożliwia też wyznaczenie trasy dojścia do wybranego punktu.

Tymczasem niektórzy mieszkańcy Strzelina są zdziwieni, że ich blok podczas wojny może być schronem.

– Ludzie na mapie umieszczają przedwojenne budowle z solidnymi poniemieckimi piwnicami. Są też bloki mieszkalne z podziemnymi parkingami, które powstały zaledwie parę lat temu. Nie jestem pewna, czy udostępnione w aplikacji obiekty są tak mocne i przetrwają bombardowanie? – pyta Alina Konarska z ulicy Wojska Polskiego w Strzelinie.

Na mapie zaznaczono m.in. bloki przy Placu 1 Maja, ulicach Mickiewicza i Książąt Brzeskich. Ukryć można się w budynku komendy policji i budynkach w rejonie ulicy Oławskiej i św. Jana. Łącznie na mapie Strzelina zaznaczono kilkadziesiąt punktów.

– To miejsca tymczasowego schronienia. Podczas alarmu otwieramy w telefonie aplikację „Gdzie się ukryć”. Ona wskaże nam najbliższe miejsce tymczasowego schronienia. Można tam przeczekać okres, który może stanowić zagrożenie dla naszego życia. Staramy się znaleźć jak najwięcej miejsc spełniających określone warunki konstrukcyjne, aby ludność cywilna mogła się tam schować – tłumaczy Jarosław Łuczak, komendant PSP w Strzelinie.

Co ciekawe aplikacja nie pokazuje schronów, czyli obiektów o najwyższej kategorii ochronnej. Straż pożarna wspólnie z przedstawicielami nadzoru budowlanego sprawdza obiekty uznawane za budowle ochronne. Obecnie w samym rejestrze znajduje się 70 tys. obiektów – punktów schronienia.

– Aplikacja będzie stale rozwijana. Planowane są nowe funkcje i jeszcze lepszy dostęp do aktualnych informacji. Zachęcamy do przekazywania opinii i sugestii, które pomogą dopasowywać narzędzie do realnych potrzeb mieszkańców – informuje biuro prasowe komendy głównej PSP.

Damian Charczuk i Iza Wilk z Wiązowa

– Słyszeliśmy o tej aplikacji, ale szczegółów nie znamy. Nie czytaliśmy też Poradnika Bezpieczeństwa. W chwili zagrożenia ewakuowalibyśmy się w jakiś bezpieczne miejsce. W Wiązowie mamy ratusz. Grube mury powinny uchronić ludzi przed bombardowaniem. Oprócz tego nie znamy innych miejsc, bo jeszcze nie poruszano u nas tego tematu. Uważamy, że na ten temat jest za mało informacji.

Janusz Lewicki, sołtys Szczawina

– Ukryłbym się we własnej piwnicy. Niestety, nie wiem, jak inni mieszkańcy, bo w Strzelinie jest problem ze schronami. Podobno najwięcej takich miejsc jest w Szwajcarii, ale kto się tam wybierze? Miejscami tymczasowego schronienia mogą być wszelkie nisze, zagłębienia w pomieszczeniach i piwnice. Żyjemy w takich czasach, że trzeba zastanowić się nad budową solidnych schronów.

Maciej Put ze Strzelina

– Coś czytałem na temat alarmów w Poradniku Bezpieczeństwa, ale nie za bardzo zwróciłem na to uwagę. Nie mam pojęcia, gdzie w okolicy znajdują się schrony i bunkry. Najpewniej ukryłbym się w piwnicy swojego domu. W nowych domach deweloperzy już budują pomieszczenia, w których można się ukryć. To jest wymogiem prawnym.

Henryk, emeryt

– Nie wiem, gdzie w Strzelinie są schrony. Za komuny istniał jeden przy ulicy Kamiennej. Nie był solidny i nie wiem, czy dziś istnieje. Można się ukryć w ratuszu, ale przecież tam wszyscy się nie zmieścimy. Zachęcam do budowy umocnień.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także