LK319 Strzelin-Kondratowice-Łagiewniki jest gotowa do odbioru. To niemal 50 lat od momentu wygaszania, a w efekcie – wykreślenia tego połączenia z ewidencji PKP. Samorząd Województwa Dolnośląskiego, który jest realizatorem tej inwestycji informuje, że to najszybciej wykonana odbudowa linii kolejowej w 27-letniej historii funkcjonowania Urzędu Marszałkowskiego. Całość prac przeprowadzono w 9 miesięcy. To 17-kilometrowej trasa, która skomunikuje Strzelin z Kondratowicami, Łagiewnikami, a także Kobierzycami i Wrocławiem. Koszt odbudowy to aż 80 mln zł.
Historia powrotu kolei na trasę Strzelin–Kondratowice–Łagiewniki jest bardzo długa. Po likwidacji połączeń jeszcze w ubiegłym wieku, linia przez kolejne dziesięciolecia pozostawała nieużytkowana i stopniowo niszczała. W pewnym momencie została nawet wykreślona z ewidencji infrastruktury kolejowej PKP. Szansą na jej uratowanie miało być przejęcie linii przez gminy Strzelin i Kondratowice. Samorządy nie były jednak w stanie samodzielnie przeprowadzić kosztownej rewitalizacji. Nie udało się znaleźć dzierżawcy, a w latach 2016-2023 nie powiodły się także zabiegi mające na celu oddanie linii do Zarządu Województwa Dolnośląskiego. Ostatecznie linia została przejęta przez nowe władze województwa, już 30 grudnia 2024 roku.
- Ta linia od początku była naszym priorytetem. Jako nowy Zarząd podpisaliśmy akt notarialny, który oficjalnie oznaczał przekazanie linii kolejowej do Samorządu Województwa. Już wtedy roboczo i koncepcyjnie pracowaliśmy nad tym, by sprawnie przeprowadzić odbudowę tej linii kolejowej. Przeznaczyliśmy na to 80 mln zł ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Na potrzeby całego województwa mieliśmy do dyspozycji kwotę 160 mln, połowę przeznaczyliśmy na linię w Strzelinie, to wiele mówi – twierdzi Wojciech Bochnak, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.
Zakres inwestycji jest znacznie szerszy niż samo ułożenie nowych torów. Prace podzielono na dwa zasadnicze zadania. Pierwsze obejmowało branżę torową i gruntowną odbudowę infrastruktury kolejowej. Drugie dotyczyło urządzeń sterowania ruchem kolejowym, w tym wykonania pełnego okablowania i nowoczesnych systemów niezbędnych do bezpiecznego prowadzenia ruchu. To krok wychodzący naprzeciw nie tylko nowym standardom, ale także zwiększający bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych.
Gotowa linia zostanie oficjalnie oddana do użytku na początku września
Najpierw towary, później pasażerowie
Pierwszym zadaniem odbudowanej LK319 ma być obsługa transportu towarowego. Ma to szczególne znaczenie dla powiatu strzelińskiego ze względu na funkcjonujący w regionie przemysł wydobywczy i związany z nim intensywny ruch ciężarowy. Zarówno Samorząd Województwa jak i lokalne samorządy są zgodne co do tego, że możliwie duża część kruszywa przy okazji odbudowy LK319 powinna zostać przeniesiona z samochodów ciężarowych na kolej. Temu zagadnieniu poświęcone było spotkanie w Strzelinie z udziałem wicemarszałków Wojciecha Bochnaka i Michała Rado, dyrektora Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei Mateusza Masłowskiego, burmistrz Strzelina Doroty Pawnuk, wójta Kondratowic Tomasza Gracza oraz przedstawiciela kopalni w Górce Sobockiej Arnolda Kumóra. Jednym z najważniejszych ustaleń jest rozpoczęcie współpracy przy budowie bocznicy kolejowej dla kopalni w Górce Sobockiej. Samorząd Województwa deklaruje wsparcie dla działań, które mają umożliwić udostępnienie niezbędnych gruntów pod budowę bocznicy. Jednocześnie władze województwa zapowiadają, że nie będzie zgody na dalsze organizowanie przeładunku kruszywa w pobliżu zabudowy mieszkaniowej.
- Samorząd Województwa za publiczne pieniądze nie może wybudować dla określonego podmiotu gospodarczego dedykowanej infrastruktury, ponieważ jest to niezgodne z prawem. Jesteśmy jednak gotowi podjąć wszelkie konieczne działania, by linia kolejowa była maksymalnie wykorzystywana i już w tej sprawie prowadzimy zaawansowane rozmowy z różnymi instytucjami. Jednocześnie podkreślam, że nie ma naszej zgody na to, aby przeładunek kruszywa odbywał się kosztem mieszkańców przy terenach mieszkalnych. Dlatego wspieramy rozwiązanie docelowe, czyli budowę bocznicy kolejowej przy kopalni – podkreśla Wojciech Bochnak.
Podczas spotkania poruszono również problem uszkodzeń dróg śródpolnych, do których miało dojść w trakcie prowadzenia prac przy LK319. Wykonawca zobowiązał się do naprawienia powstałych szkód oraz uprzątnięcia zalegającego przy drogach kruszywa.
Koleją ze Strzelina przez Łagiewniki do Wrocławia
Docelowo LK319 ma zostać włączona również do systemu regionalnych przewozów pasażerskich. Kluczowe będzie jej powiązanie z odbudowywaną linią nr 310 na odcinku Łagiewniki–Kobierzyce. Pozwoli to stworzyć kolejową pętlę łączącą Wrocław, Strzelin, Kondratowice, Łagiewniki i Kobierzyce, zapewniając mieszkańcom południowej części aglomeracji wrocławskiej nowe możliwości dojazdu do stolicy regionu.
– Odbudowa torów nie może być celem samym w sobie i nigdy nie była planowana wyłącznie jako towarowa. Inwestycja, która kosztuje 80 mln zł musi realnie służyć mieszkańcom. Chcemy w pierwszej kolejności wykorzystać ją do przeniesienia ciężkiego transportu z lokalnych dróg na kolej, bo to poprawi bezpieczeństwo i ograniczy degradację dróg. Jednak na przełomie 2027 i 2028 roku pojadą tutaj także pasażerowie, gdy zakończona zostanie inwestycja w Łagiewnikach, która pozwoli dojechać dalej do Kobierzyc i Wrocławia. To pokazuje, że jeśli jest determinacja i dobra współpraca, można w ciągu kilku miesięcy zrobić coś, na co mieszkańcy czekali przez dziesięciolecia - kończy wicemarszałek Wojciech Bochnak.
TS/UMWD





































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij