ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Od sierpnia mieszkańcy gminy Strzelin zapłacą 50 zł miesięcznie od osoby za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych

Już od sierpnia mieszkańcy gminy Strzelin zapłacą 50 zł miesięcznie od osoby za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Taką decyzję podjęli strzelińscy radni. Głosowanie poprzedziła jednak burzliwa dyskusja, podczas której samorządowcy spierali się o zasadność podwyżki, sposób wyliczenia nowej stawki oraz kondycję finansową systemu gospodarowania odpadami. Padły także oskarżenia o populizm i brak konsekwencji. – Skrajnie niebezpieczne jest to, co pan radny teraz wykonał – mówiła burmistrz Dorota Pawnuk, komentując słowa randnego Piotra Litwina. 

Strzelińscy radni większością głosów zdecydowali o podwyższeniu tzw. opłaty śmieciowej. Mieszkańcy gminy Strzelin za odbiór i zagospodarowanie odpadów zapłacą teraz 50 zł miesięcznie od każdej osoby zamieszkującej dane gospodarstwo domowe. Obecnie obowiązuje stawka o 10 zł niższa. 

W dyskusji nad projektem uchwały w tej sprawie głos zabrał radny Jerzy Wójcikiewicz, który podkreślił, że nie są to jedyne koszty po stronie mieszkańców, którzy muszą także kupić samodzielnie worki i wykupić pojemniki na odpady. – To są dodatkowe koszty związane z odbiorem śmieci – żebyśmy o tym nie zapominali – mówił.

Radny Piotr Litwin zwrócił się do przewodniczącego Ireneusza Szałajki, podkreślając, że nie przedstawił on projektu uchwały wraz z proponowanymi stawkami i zaapelował, aby przewodniczący ogłosił przerwę i skonsultował sprawę z radcą prawnym. – Za szybko chcecie przyjąć tę stawkę. To takie przedmiotowe traktowanie mieszkańców – mówił radny Litwin.

Widzę, że pan nie rozumie pewnych kwestii, ale dla pana przeczytam treść uchwały. […] Chyba pojawiają się celowe zamęty, wprowadzanie opinii w błąd, że radni nie wiedzą nad czym głosują – mówił przewodniczący Szałajko, zwracając się do radnego Litwina.

Po tej wymianie zdań radni przeszli do głosowania. Za podwyżką tzw. opłaty śmieciowej głosowali radni Porozumienia Samorządowego oraz Prawa i Sprawiedliwości. Od głosu wstrzymał się radny Kazimierz Kubisz, a radni Koalicji Obywatelskiej nie oddali głosu.

To nieuniknione?

Dyskusja na temat wysokości tzw. opłaty śmieciowej wróciła przy okazji omawiania zmian w budżecie. Radny Litwin zaznaczył, że z dokumentów, które otrzymali członkowie Komisji Gospodarki Komunalnej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska, wynika, „że jeśli chodzi o gospodarkę odpadami jest nadwyżka ponad 4 zł na mieszkańca”. – Nadwyżka wynika stąd, że z kalkulacji nie wychodzi 50 zł, a 43 zł bez administracji. Co z tą nadwyżką będziemy robili, jeśli nie oddamy mieszkańcom tych pieniędzy, bo już dziś poszła stawka do góry? – pytał radny Litwin.

Nie za bardzo rozumiem wywód pana radnego – podkreślił wiceburmistrz Mariusz Kunysz, który wyjaśnił, że – zgodnie z przewidywaniami – nadwyżka pojawi się dopiero w ostatnim kwartale roku, jednak system jest dwuletni, więc spodziewana nadwyżka powinna wyrównać deficyt.

Skrajnie niebezpieczne jest to, co pan radny teraz wykonał, mówiąc mieszkańcom, że jest jakaś nadwyżka – podkreśliła burmistrz Dorota Pawnuk, która podziękowała radnym z klubu PiS i Porozumienia Samorządowego, że zagłosowali za podwyżką. – Zachowali się odpowiedzialnie w trosce o interesy mieszkańców i gminy Strzelin – mówiła.

Szefowa gminy zaznaczyła, że zaproponowana stawka wynika z dokładnej kalkulacji. Podkreśliła, że na konieczność podwyżki składa się przede wszystkim większa ilość oddawanych przez mieszkańców odpadów. – Gdybyśmy zostawili worki i pojemniki, ta stawka musiałaby być jeszcze wyższa. To jest stawka zbliżona do gmin, które są po przetargach. Pan radny w fatalny sposób próbuje obciążyć odpowiedzialnych za budżet i finanse gminy – dodała burmistrz Dorota Pawnuk. Zaznaczyła jednocześnie, że chcąc obniżyć tę stawkę, radni musieliby znaleźć dodatkowe środki w budżecie (2-3 mln zł) na uzupełnienie systemu.

W swojej wypowiedzi burmistrz Pawnuk przywołała także moment opuszczenia Związku Ślęza-Oława przez gminę Strzelin w 2012 roku. – Radny Litwin stwierdził wówczas, że rzeczywistość zweryfikuje stawki. Właśnie musimy zmierzyć się z tą rzeczywistością i realnie ocenić, że mamy konieczność. Nikt nie lubi podnosić opłat. To bardzo trudne decyzje, ale nikt tu na niczym nie zarabia – dodała. Szefowa gminy podkreśliła, że system został tak przygotowany, aby spełniać standardy obsługi mieszkańców. – Zwiększona stawka z przetargu wynika z ilości odpadów i to jak pan radny opowiada, że mieszkańcy solidnie segregują odpady, to zapraszam radnego z pracownikami wydziału gospodarki odpadami, którzy muszą chodzić na kontrolę i weryfikują tę solidność niektórych mieszkańców, to może zmieni pan zdanie i przestanie opowiadać tak nieprawdziwe rzeczy – mówiła burmistrz Dorota Pawnuk, zwracając się do radnego Litwina.

Cały artykuł zamieściliśmy w 25 (1310) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj również