Macie smaki, które kojarzą się Wam z dzieciństwem? Wierzycie, że kuchnia może ożywić wspomnienia? Zgadzacie się, że czasem przepisy kryją rodzinne historie?
Kiedy byłam dzieckiem, moja mama i ciocia gotowały nam nietypową zupę. Zawsze myślałam, że przepis na nią pochodzi z jakiejś gazety albo dostały go od którejś z koleżanek. Ostatnio miałam okazję jeść tę zupę u cioci Halinki Tatary w Górcu i okazało się, że gotowała im ją moja babcia. Myślę, że może podchodzić z rodzinnych stron babci, czyli z Zawoi. Zupy takie jadano na Podhalu i w Bieszczadach, a więc mogły migrować też pomiędzy regionami i dotrzeć w Beskid Żywiecki. Co by wyjaśniało, że nigdzie poza naszą rodziną, nie zdarzyło mi się jej jeść. A dziś trafia do Was:
Zupa kapuściana (mleczna)
Składniki: 1 główka młodej kapusty, 1 kg ziemniaków, 1 kg młodych marchewek, ok. 1 szkl. mleka, 2 łyżki masła, 2 łyżki cukru, sól.
Sposób przygotowania: Ziemniaki obrać, marchewkę wyszorować, wszystko pokroić i gotować w osolonej wodzie do miękkości. Kapustę poszatkować nie za drobno, dorzucić do pozostałych warzyw, dodać masła. Kiedy kapusta zmięknie, zabielić mlekiem (można go wlać więcej) i dodać cukier oraz sól do smaku. Chwilkę zagotować. Potem warzywa można trochę potłuc tłuczkiem do ziemniaków. Uwaga: nie dodaje się żadnego bulionu, ani innych przypraw.
Zupa jest przepyszna, choć nie wygląda bardzo reprezentacyjnie. Można ją podawać również jako chłodnik. Cioci Halince dziękuję za przepis i moc wspomnień! A Was zachęcam do dzielenia się takimi przepisami, które przechowują wspomnienia. Może ktoś dzięki Wam poczuje się jakby miał kilka lat i siedział w babcinej kuchni. Możecie to zrobić, wysyłając je na adres e-mail: przepis@sloworegionu.pl

























































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij