Kilkanaście inwestycji drogowych wpisanych do budżetu, wiele pytań ze strony radnych i niewiele konkretnych odpowiedzi. Pojawiły się groźby, mocna wymiana zdań i wzajemne oskarżenia, a dyskusja o drogach przerodziła się w spór o odpowiedzialność za przygotowanie i realizację zadań.
Radni opozycyjni wnioskowali o przedstawienie bieżących informacji, dotyczących realizacji zadań drogowych przez Zarząd Powiatu. W punkcie obrad ostatniej sesji Rady Powiatu Strzelińskiego zapisanych było kilkanaście zadań – chodników oraz remontów dróg powiatowych. Głos w tym punkcie zabrał nowy naczelnik wydziału inwestycji i promocji Arkadiusz Karcz, który tydzień przed sesją objął to stanowisko. Przedstawił swoje działania przez ten czas, jednak po tak krótkim zaznajomieniu się z funkcjonowaniem wydziału, nie był w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące tych inwestycji.
Do inwestycji i sposobu wprowadzania wcześniej zadań do budżetu odniosła się starosta Magdalena Krupa. Wróciła do grudniowej sesji, podczas której radni wprowadzili te zadania niezgodnie z kwalifikacją budżetową – na co zwróciła uwagę Regionalna Izba Obrachunkowa – po czym zadania zostały wprowadzone do budżetu starostwa pod koniec marca. Starosta zwróciła uwagę, że takie zadania powinny zostać wpisane do budżetu Powiatowego Zarządu Dróg, który jest kompetentną jednostką do przeprowadzania i zarządzania zadaniami drogowymi oraz innymi działaniami w tym zakresie, a nie wydział inwestycji w starostwie powiatowym. W tym okresie wydział nie posiadał naczelnika ani kompetentnych innych osób – z przyczyn niezależnych – aby takie zadania przeprowadzić. Na ten moment zadania są na etapie analizy.
Przewodniczącego Norberta Rabę i innych radnych nie satysfakcjonowała ta odpowiedź ani przekazane informacje. Dodatkowo odnieśli się do przyjęcia tych zadań już w grudniu, co daje pół roku na ich analizę, a na początku roku wydział funkcjonował z poprzednim naczelnikiem.
– Nikt nie zwalniał z obowiązku naczelnika, zarządu, starosty, żeby na przykład w styczniu i lutym zrobić kosztorys i sprawdzić zakres możliwości wykonania tych zadań. […] Zarząd nie jest dzisiaj przygotowany i nie zrobił nic przez pół roku, w tym wykonanie uchwały budżetu powiatu strzelińskiego – mówił przewodniczący Raba.
Starosta Krupa tłumaczyła, że do końca marca wydział nie mógł analizować tych zadań, bo środki były zapisane w nieprawidłowym dziale. Również wtedy zarząd apelował o wpisanie tych zadań do Powiatowego Zarządu Dróg, gdzie znajdują się osoby na odpowiednich stanowiskach, które mogłyby przygotować szereg informacji i przeanalizować te inwestycje. Radna Sylwia Korczyńska dopytywała, czy wydział przygotował chociaż harmonogram wykonania chodników czy remontów dróg. Starosta odpowiedziała, że zostanie on przygotowany wkrótce i przedstawiony radnym.
– Jest to pewnego rodzaju, pozwolę sobie na stwierdzenie, kpina. Powstanie jakaś lista, my ją państwu przekażemy. […] Jeżeli państwo wiedzieliście o tym, że ten punkt jest dzisiaj nie do zrealizowania ze względu na to, że żadnej wiedzy nie można nam przekazać, to może wypadałoby nas jakoś o tym powiadomić. […] Zakres jest solidny, pewnie ktoś czeka na te odpowiedzi. Pewnie ludzie, którzy nas oglądają, chcieliby uzyskać jakieś konkrety – zaznaczyła radna Korczyńska.
– Wcale nie jestem zdziwiony taką sytuacją. […] Jest to żenująca sytuacja. Pani starosta wysyła nowo zatrudnionego kierownika wydziału, który nie ma pojęcia o czymkolwiek. […] W okresie przejściowym zawsze jest wyznaczona osoba, która pełni obowiązki. […] Domyślam się, że kompletnie nikt nic palcem nie ruszył w żadnym z tych zadań, a tłumaczenie się, że RIO coś zakwestionowało to po prostu też jest niepoważne, […] bo od 2 stycznia tymi sprawami można było się zająć – mówił radny Aleksander Skorupski.
Starosta Krupa tłumaczyła ponownie, że wydział inwestycji w starostwie nie zajmuje się zadaniami drogowymi, które należą do kompetencji PZD.
– To nie wynika z naszej niechęci tylko z tego, w jaki sposób te zadania wprowadziliście do budżetu. Gdyby one były w PZD, dzisiaj część zadań byłoby zrealizowanych – mówiła starosta.
– Ja uważam, że starostwo źle funkcjonuje, a pani źle zarządza tym starostwem. […] Znajdzie się milion spraw, dlaczego nie będą realizowane te rzeczy. Ja państwu powiem, czemu nie będą one realizowane. Dlatego, że to są rzeczy, które zgłosili radni – mówił przewodniczący Raba.
„Nie podniosę ręki”
Norbert Raba mówił o obawach radnych, którzy wnioskowali o te zadania, że nie zostaną zrealizowane przez PZD, a środki zostaną przesunięte na inne zadania. Pojawiła się też kwestia braku kontroli radnych opozycyjnych nad budżetem jednostki.
– Ja nie podniosę do końca tego roku ręki za zmianą tego. Jeżeli coś nie zostanie zrealizowane, to nie będzie zrealizowana uchwała budżetowa powiatu strzelińskiego. Powiem więcej – jeżeli nie zaczną się te inwestycje, to ja nie podniosę ręki za żadną inną inwestycją, na którą nawet dostaniecie dofinansowanie – zagroził Raba – Mieszkańcy też czekają na to i mieszkańcy są wszyscy równi, a nie tylko ci, którzy się z wicestarostą i starostą dogadują. […] Ja jestem oburzony takim postępowaniem zarządu, który źle pracuje. W ogóle zastanawiam się, czy pracujecie, bo spotykacie się dwa razy w miesiącu. A do pracy przychodzicie tak w kratkę, że nawet urzędnicy o tym głośno mówią, że was częściej nie widać niż widać – dodał.
Atmosfera podczas obrad była nerwowa, pojawiła się ostra wymiana zdań pomiędzy wicestarostą a przewodniczącym i radnym Skorupskim. Wicestarosta Ewelina Andrzejewska-Bochnak dopytywała na jakiej podstawie radni wprowadzili zadania na takie kwoty, skoro sami wcześniej nie przeprowadzili kosztorysu, a teraz wymagają tego od zarządu.
Cały artykuł zamieściliśmy w 22 (1307) wydaniu papierowym Słowa Regionu.























































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij
90% noblistów to mężczyźni a 99% dowódców firmowych to też mężczyźni
Ta stadnina radnych ma klapki na oczach i kłóci się o swoje ambicje i o to czy jakiś chodnik będzie w marcu czy w lipcu a to że metr kwadratowy chodnika kosztuje tyle co metr kwadratowy bursztynowej komnaty to temat nieistotny. Istotne jest skracanie czasu pracy w urzędzie i dodatkowy płatny urlop w czasie miesiączkowani