Piwnice w blokach mieszkalnych nadające się na potencjalny schron mają zostać odpowiednio oznakowane. Zarządcy będą musieli umieścić tabliczki na elewacji budynku. Koszt wdrożenia programu – 34 mld zł.
Od 30 września obowiązują nowe przepisy określające sposób oznakowania punktów schronienia. Dotyczy to głównie piwnic i miejsce, w których mieszkańcy będą mogli się ukryć podczas ewentualnego ataku dronowego lub rakietowego. Celem tych rozwiązań jest ułatwienie ludziom szybkiego odnalezienia miejsca zapewniającego ochronę. Na stronie gdziesieukryc.pl widnieje mapa, na której umieszczono kilkaset obiektów w powiecie strzelińskim. W samym Strzelinie oznaczono budynki przy ulicach Okulickiego, Ząbkowickiej, Kwiatkowskiego, św. Jana, 1 Maja, Zamkowej, bloki przy ul. Książąt Brzeskich, Rycerskiej i inne. Zaznaczono też obiekty w Chociwelu, Mikoszowie, Głębokiej, Wyszonowicach, Strzegowie, Szczodrowicach, Białym Kościele, Jegłowej i Wiązowie.
– U nas strażacy chodzili po piwnicach, sprawdzali miejsca, coś mierzyli, ale jeszcze żadnych tabliczek nie ma – mówi Marta, lokatorka z bloku przy ulicy Ząbkowickiej w Strzelinie.
Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, w piwnicach można zapewnić doraźną ochronę przed zagrożeniami nie tylko podczas nalotów, ale również huraganów, trąb powietrznych i innych tego typu zdarzeń. Zdaniem specjalistów obecnie wielu administratorów nie ma pojęcia o tym, że ich budynek znalazł się na liście doraźnych schronów.
– Spółdzielnia mieszkaniowa lub inny zarządca powinien otrzymać od komendanta powiatowego straży pożarnej wiadomość o tym, że konkretny blok jest na liście. To informacja, która nakazuje administratorowi oznakowanie domu. Niektóre bloki na Górnym Śląsku już zostały odpowiednio oznaczone – podkreśla Jacek Gałuszka, trener Safety Project.
Nie wiadomo jeszcze, kto ma zapewnić wodę, żywność czy dostęp do toalety, jeśli okaże się, że ludzie będą musieli przesiedzieć w piwnicach kilka dni. Zarządcy w Strzelinie mówią, że są informowani o działaniach Państwowej Straży Pożarnej.
– Otrzymujemy od straży pewne informacje. Nic nam jednak nie wiadomo na temat oznakowania wyznaczonych miejsc – tłumaczy Izabela Stępień, zarządca nieruchomości.
Kontakt ze strażą ma również Budkor Wspólnoty Mieszkaniowe, który zarządza wieloma nieruchomościami. Nic jednak nie wiedzą o planowanym oznakowaniu miejsc. Komendant PSP w Strzelinie tłumaczy, że gmina już zamówiła tabliczki.
– Akcja jest wprowadzana. Niedługo zarządcy otrzymają naklejki z jednolitym znakiem obrony cywilnej. Z naszej strony z pewnością zostanie to medialnie nagłośnione, to kwestia kilku tygodni. Typujemy jeszcze miejsca wstępne do aplikacji "Gdzie się ukryć", aby było ich jak najwięcej – zapewnia Jarosław Łuczak, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Strzelinie...
Cały artykuł zamieściliśmy w 41 (1326) wydaniu papierowym Słowa Regionu.






















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij