ZNAJDŹ NA STRONIE

 

O zadaniach jakie będą realizowane na naszym terenie i sytuacji politycznej otwarcie mówił wicemarszałek

O powrocie pociągów do Kondratowic, obwodnicach Strzelina i Borka Strzelińskiego, planowanych inwestycjach drogowych, cyklostradzie oraz relacjach między samorządami rozmawiamy z Wojciechem Bochnakiem, wicemarszałkiem Województwa Dolnośląskiego. Pytamy również o możliwość odbudowy kolejnych połączeń kolejowych oraz jego plany polityczne.

 

Skończyły się wakacje, a tym samym okres urlopowy. Jest to doskonała okazją do rozmowy o inwestycjach prowadzonych przez urząd marszałkowski na naszym terenie.

Kiedy praktycznie wybudowaną już linią kolejową do Kondratowic pojadą pierwsze pociągi towarowe, a kiedy może ruszyć transport osobowy?

– Inwestycja jest gotowa do odbioru, dlatego jesteśmy przygotowani by wpuścić pierwsze pociągi towarowe już we wrześniu. Natomiast jeśli chodzi o przewozy osobowe, trwa rewitalizacja linii od Łagiewnik w kierunku Kobierzyc i następnie Wrocławia. Ta inwestycja ma być zakończona w drugiej połowie 2027 roku. Wtedy uzyskamy płynność również naszej linii, bo dzisiaj kończy się ona w Łagiewnikach i dalej nie pojedziemy.

Nie wszyscy doceniają, czym jest powrót kolei, ale moim zdaniem docenią to za kilka lat. Młodzi ludzie, wybierając miejsce zamieszkania, patrzą na to, czy jest pociąg i czy można w ciągu godziny, a nawet krócej, dojechać do Wrocławia. Tam, gdzie występuje wykluczenie komunikacyjne, ludzie wyprowadzają się i często już nie wracają. Kolej może ten proces spowolnić i zatrzymać.

Po zakończeniu prac chcemy uzyskać swego rodzaju pętlę: Wrocław – Strzelin – Kondratowice – Łagiewniki – Kobierzyce – Wrocław. Wtedy na pewno będziemy chcieli uruchomić przewozy osobowe.

Jak wspomniałem, Pociągi towarowe mogą pojawić się wcześniej. Linia jest już dla nich gotowa, natomiast wiele zależy od kopalń Mineral i Duna. Potrzebne będą m.in. bocznice, a samorząd województwa nie ma tytułu do ich budowy. My zgodnie z prawem nie możemy wybudować takiej bocznicy za publiczne pieniądze. Kopalnie wiedzą już jednak, że linia została odbudowana. Wszystkim powinno zależeć na tym, aby jak najwięcej transportu wyprowadzić na tory. Chodzi zarówno o bezpieczeństwo mieszkańców, jak i stan dróg.

Trwają przygotowania do budowy łącznika między drogami wojewódzkimi 395 (Strzelin – Wrocław) i 396 (Strzelin - Oława). Ma on być częścią przyszłej obwodnicy Strzelina. Co wiadomo natomiast o samej obwodnicy?

– Lubię mówić o faktach. Samorząd województwa realizuje zadanie dotyczące pierwszej części obwodnicy Strzelina, czyli łącznika między drogami 396 i 395. Wcześniejsze plany zostały zmienione ze względu na zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez gminę Strzelin pod planowaną fabrykę zbrojeniową. Spowodowało to konieczność zmiany przygotowywanej wcześniej koncepcji.

Teraz przystąpiliśmy już do właściwej dokumentacji projektowej i została podpisana umowa na jej wykonanie. Nie mówimy o samych planach. Dokumentacja ma prowadzić do uzyskania pozwolenia na budowę, a kolejnym krokiem będzie znalezienie pieniędzy na realizację inwestycji. Dokumenty powinny być gotowe w latach 2027–2028.

Moim celem jest, aby w tej kadencji samorządu województwa wykonać dokumentację wraz z pozwoleniem na budowę i znaleźć środki na realizację tego zadania. Chcę doprowadzić do sytuacji, w której inwestycja będzie przygotowana do realizacji. Natomiast drugi etap obwodnicy jest już zadaniem państwa i w tym zakresie, moim zdaniem, niewiele się obecnie dzieje.

Jedną z największych inwestycji w naszym powiecie, o której rozmawiamy z wicemarszałkiem Wojciechem Bochnakiem, jest odbudowa linii kolejkowej Strzelin - Kondratowice

Na jakim etapie jest zapowiadana już wielokrotnie w minionych latach obwodnica Borka Strzelińskiego?

– Rozpoczęły się konkretne prace projektowe, które mają zakończyć się uzyskaniem pozwolenia na budowę. Dokumentacja ma być gotowa w lipcu 2027 roku. Rozmawiamy również z wójtem Borowa, pojawiają się uwagi i korekty, które mają uwzględnić min. interesy przedsiębiorców, jak zawsze przy tego rodzaju dokumentacji. Powstaje projekt, a później będziemy szukać pieniędzy na realizację.

Przygotowujemy jednocześnie trzy ważne i duże zadania drogowe. Pierwszy etap obwodnicy Strzelina, obwodnica Borka Strzelińskiego oraz co najmniej trzy miejsca na drodze wojewódzkiej nr 395, gdzie chcemy stworzyć układ dwóch i trzech pasów, tzw. mijanki. Mają one poprawić bezpieczeństwo i skrócić czas podróży do Wrocławia. Chcielibyśmy, aby pierwsze prace budowlane na drodze 395 z mijankami ruszyły już w przyszłym roku. Zaczynamy od strony autostrady, czyli Starego Śleszowa.

W gminie Ziębice, do granicy z gminą Strzelin, powstał wyasfaltowany odcinek trasy rowerowej, który ma być częścią Cyklostrady Dolnośląskiej. Kiedy podobnych odcinków możemy spodziewać się w powiecie strzelińskim?

– Zależy nam na realizacji cyklostrady na terenie powiatów strzelińskiego i oławskiego. Niestety, przez poprzednie lata samorząd województwa nie przygotował dokumentacji projektowej. Kiedy rozpoczął się konkurs o środki europejskie, okazało się, że nie mamy dokumentacji i nie możemy ubiegać się o finansowanie. Dlatego teraz będziemy realizować tę trasę ze środków własnych wraz z samorządami gminnymi.

Nie wszędzie ścieżki muszą przebiegać wzdłuż głównych dróg. Chcemy wykorzystać również drogi gminne i śródpolne. Moim zdaniem właśnie takie miejsca bardzo dobrze nadają się na trasy rowerowe ze względu na większe bezpieczeństwo i atrakcyjność krajoznawczą. Rozmawialiśmy o tym podczas spotkania w Urzędzie Marszałkowskim z samorządowcami z powiatu strzelińskiego i oławskiego. Chcemy w ten sposób połączyć Oławę ze Strzelinem.

Trzeba jednak powiedzieć uczciwie, że nie nastąpi to szybko. Będziemy budować trasę fragmentami, bo jest to bardzo kosztowne zadanie. Jesteśmy właściwie na etapie tworzenia tego projektu od nowa. Myślę, że to perspektywa co najmniej pięciu lat, chyba że pojawią się dodatkowe możliwości finansowania.

Wspomina Pan o współpracy z gminami. Jak więc Pan ocenia nieustające potyczki na linii gmina Strzelin – Zarząd Powiatu Strzelińskiego?

– To trudne pytanie. Uważam, że powinniśmy siadać do stołu, coś ustalać i później to realizować. Problem pojawia się wtedy, gdy siadamy do stołu, umawiamy się na jedno, a po spotkaniu pojawiają się dwie różne decyzje.

Gmina Strzelin jest największym samorządem na tym terenie i ma też najwięcej do stracenia, jeśli chodzi o istnienie powiatu. Największym beneficjentem funkcjonowania powiatu strzelińskiego jest właśnie miasto Strzelin, bo powiat oznacza instytucje. Jeśli zaczną one znikać, miasto naturalnie stanie się mniej atrakcyjne dla mieszkańców.

Widzę dobrą wolę Zarządu Powiatu do współpracy z gminami. Iskierką nadziei jest utworzenie związku powiatowo-gminnego dotyczącego transportu zbiorowego. Bez współpracy nie da się zrealizować tego niezwykle ważnego dla mieszkańców zadania.

Niestety prezydent zawetował ustawę o transporcie zbiorowym, która zawierała przepisy dotyczące tworzenia nowej siatki połączeń przez urzędy marszałkowskie. Być może będzie przedstawiony nowy projekt ustawy w tej sprawie.

Jakich nowych zadań w naszym powiecie możemy spodziewać się w najbliższym czasie?

– Zadania, które założyłem sobie podczas kandydowania do sejmiku, konsekwentnie realizujemy. Jednym z nich jest droga wojewódzka nr 395. Musimy też wrócić do remontu drogi nr 396, w większości przebiegającej przez gminę Wiązów w kierunku Oławy. W wielu miejscach jest już w złym stanie technicznym. Chciałbym, aby w przyszłym roku został wyremontowany odcinek od okolic Jędrzychowic w kierunku Goszczyny.

Będziemy też konsekwentnie pilnować dokumentacji obwodnicy Borka Strzelińskiego i Strzelina oraz inwestycji na drodze 395. To zadania priorytetowe. Jednocześnie chcemy wspierać wszystkie samorządy z naszego powiatu przy realizacji ich własnych inwestycji, zarówno tych finansowanych ze środków europejskich, jak i z programów wojewódzkich. Strzelin i okolica korzystają też ze wsparcia Zarządu i Sejmiku w zakresie modernizacji bazy sportowej. Na sport ziemi strzelińskiej przeznaczyliśmy w ciągu ostatnich 2 lat blisko 4 mln zł.

Warto przypomnieć, że największą obecnie inwestycją jest rewitalizacja linii kolejowej Strzelin – Kondratowice – Łagiewniki, której koszt wynosi około 80 mln zł. To nie tylko tory, ale również cała automatyka. Inwestycja jest finansowana ze środków KPO i myślę, że będzie największym przedsięwzięciem w tej kadencji na naszym terenie.

Cały wywiad zamieściliśmy w 38 (1323) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także