Strzelińscy radni dyskutowali z przedstawicielami dwóch największych zakładów przemysłowych w gminie – Kopalni Granitu Mineral oraz Cukrowni Strzelin Südzucker Polska. Spotkanie zostało zorganizowane w odpowiedzi na sygnały od mieszkańców, dotyczące zapylenia powietrza oraz uciążliwych zapachów emitowanych przez oba przedsiębiorstwa. Podczas spotkania padły konkretne pytania o skalę problemu, prowadzone inwestycje oraz terminy realizacji działań ograniczających negatywny wpływ przemysłu na życie mieszkańców Strzelina. – Chodzi o to, żeby nasze miasto nie kojarzyło się ze smrodem i pyłem – mówił radny Piotr Litwin.
Na ostatnim posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, Rolnictwa i Ochrony Środowiska Rady Miejskiej Strzelina, które odbyło się w środę, 22 kwietnia, obecni byli przedstawiciele przedsiębiorstw działających na terenie gminy Strzelin, tj. Kopalni Granitu Mineral oraz Zakładu Produkcyjnego Cukrownia Strzelin Südzucker Polska. Zaproszenie było podyktowane sygnałami zgłaszanymi przez mieszkańców, a dotyczącymi zapylenia powietrza, uciążliwych zapachów, oddziaływania działalności przemysłowej na środowisko oraz komfort życia mieszkańców gminy Strzelin.
Jako pierwszy głos zabrał dyrektor strzelińskiej cukrowni, Mariusz Maziarz, który w obszernym wystąpieniu przybliżył radnym funkcjonowanie zakładu. Mówił także o przeprowadzonych inwestycjach oraz pojawiających się awariach. – Wziąłem sobie za punkt honoru, żeby walczyć z uciążliwymi zapachami – podkreślał dyrektor Maziarz, który funkcję tę pełni od 2020 roku.
– Ma pan rację, na przestrzeni tych lat cukrownia się zmieniła i zmienia. Widać inwestycje gołym okiem. Nie ma chyba na terenie miasta i gminy Strzelin człowieka, który byłby przeciwny cukrowni, żeby się rozwijała i coraz więcej ludzi zatrudniała – mówił radny Piotr Litwin, który zwrócił jednocześnie uwagę na problem uciążliwego zapachu.
– Kiedy możemy liczyć, że te uciążliwości będą występowały tylko sporadycznie, kiedy zdarzą się awarie? – pytał radny Litwin, który chciał także wiedzieć, czy firma planuje wykonanie zamkniętych odstojników. – Dzisiaj nie jestem w stanie podać konkretnej daty czy przewidzieć wszystkich zdarzeń – odpowiedział dyrektor Maziarz, który podkreślił, że prowadzone są analizy i rozpatrywane różne rozwiązania. Zaznaczył także, że bardzo ważne jest unikanie awarii. – Rozpoczęliśmy rozmowy z przedstawicielami zespołu do pomiarów zapachowych i czekamy na zaproponowane przez nich rozwiązania – dodał.
Radna Justyna Markowska podziękowała przedstawicielom cukrowni za przybycie. – W okresie zimowym pojawił się biały osad wapienny. Czy to było wynikiem awarii? – pytała radna Markowska. Dyrektor Maziarz potwierdził.
Uciążliwe zapachy
Głos ponownie zabrał radny Piotr Litwin. – Dziś nie ma pan decyzji, związanych z inwestycjami, które w najbliższym czasie rozwiążą problem zapachowy, bo gdyby pan miał, to by pan powiedział. Takie są oczekiwania mieszkańców, których jako radni reprezentujemy, żeby Strzelin nie kojarzył się tylko – w waszym wypadku – ze smrodem, a w wypadku kopalni Mineral z pyłem, który się roznosi – mówił samorządowiec. Piotr Litwin dopytywał, czy na analogicznym spotkaniu, które mogłoby się odbyć np. za pół roku radni usłyszeliby konkretne deklaracje.
– Mówi pan, że wiecie, gdzie są największe problemy, co jest przyczyną, pozostaje więc tylko kwestia rozwiązania. Może to nie jest już takie uciążliwe jak kiedyś, ale się zdarza – dodał radny Litwin. Odpowiadając na te pytania, dyrektor Maziarz poinformował radnych, że nie będzie pełnił tej funkcji od 1 maja. – Przekażę te sprawy mojemu następcy, który z pewnością będzie otwarty na współpracę – podkreślił dyrektor Maziarz, który mówił także o procesie decyzyjnym, dotyczącym dużych inwestycji.
– To nie jest tak, że w tym zakładzie się nic nie robi. […] W zeszłym roku byłem u jednej osoby w starostwie i ta pani powiedziała mi: „Widać, że coś się zmienia na lepsze, bo w tym roku nie byliście aż tak uciążliwi”. To miód na moje serce, bo postawiłem sobie cel, aby zminimalizować te uciążliwości zapachowe – podsumował dyrektor Mariusz Maziarz.
Przewodniczący Tadeusz Głowa dodał na zakończenie, że zaproszenie do udziału w komisji otrzymała również starosta Magdalena Krupa, która jednak nie pojawiła się na posiedzeniu.
Problemem pył i hałas?
Podczas posiedzenia przedstawiciele kopalni granitu w Strzelinie omówili sposób prowadzenia wydobycia i przetwórstwa oraz działania podejmowane w celu ograniczenia uciążliwości dla mieszkańców. Jak poinformowali, roboty strzałowe w kopalni prowadzone są średnio 2–3 razy w tygodniu, przy czym z jednego odstrzału uzyskiwanych jest około 10 tysięcy ton urobku. Wszystkie prace strzałowe realizowane są z zachowaniem obowiązujących norm drgań. Przedstawiciele kopalni podkreślili, że w miejscach newralgicznych na bieżąco montowane są mierniki drgań sejsmicznych. Jak zaznaczyli, w ciągu ostatnich trzech lat nie odnotowano ani jednego przypadku przekroczenia norm wskazywanych przez mierniki. – Subiektywne odczucia ludzkie są inne niż to, co ma miejsce podczas drgań. Nie każde drganie jest tak samo odczuwane przez człowieka – mówili.
Cały artykuł zamieściliśmy w 16 (1301) wydaniu papierowym Słowa Regionu.























































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij