W fatalnym stanie jest chodnik przy ulicy Michała Archanioła w Strzelinie. Chodzi o około 20-metrowy fragment przy Technikum im. Bohaterów Westerplatte. Mieszkańcy skarżą się, że na betonowych kostkach można się przewrócić.
Zniszczony fragment znajduje się między szkołą a przedszkolem Michałek. Na kostkach można się przewrócić i doznać poważnych obrażeń ciała, np. złamania lub stłuczenia. Jedna z czytelniczek skarżyła się, że trudno przejść, prowadząc wózek. Inny mieszkaniec przekonuje, że pobocze zniszczone jest od lat.
– Co będzie, jeśli ktoś połamie sobie nogi lub wybije zęby? Czy zarządca wypłaci odszkodowanie? Kostki naruszone są od lat. Tuż obok przy Rotundzie św. Gotarda prowadzone są prace remontowe. Może przy okazji dałoby się naprawić chodnik? – pyta pan Zygmunt Klemke, który mieszka przy ulicy Staszica.
Uszkodzony fragment znajduje się przy placówkach oświatowych, jednak dyrekcje szkoły i przedszkola tłumaczą, że nikt do tej pory się nie skarżył. Zarządcą terenu jest gmina Strzelin, która ma obowiązek utrzymania chodnika w należytym stanie. Jeśli to zaniedba, np. nie usunie dziur lub zimą nie odśnieży, to ponosi winę za wypadek. Jednak jeśli wypadek (przewrócenie) było z winy mieszkańca, bo np. nie zachował ostrożności, to odszkodowanie może nie zostać przyznane. Sądy w takich sprawach różnie orzekają, a zarządcy często odwołują się od wyroków.
– Chodnik przylega do płotu, przy którym są warsztaty szkolne. Może szkoła pomoże zlikwidować problem? Nie można cały czas liczyć na pomoc ratusza. Przecież tym chodnikiem również biegają uczniowie – mówi Jadwiga Konesa z bloku przy ul. Michała Archanioła.
Mieszkańcy tłumaczą, że w tym miejscu nietrudno potknąć się o luźno leżące płyty. Jeszcze gorzej jest po zmroku, gdy zagrożenie jest niewidoczne. W takich warunkach łatwo o zwichnięcia, stłuczenia, a nawet złamania. Co na to strzeliński magistrat?
– Chodnik na ulicy Michała Archanioła będzie naprawiony w tym kwartale. Pierwotnie Urząd Miasta i Gminy w Strzelinie zamierzał naprawić ten odcinek jesienią ubiegłego roku, ale warunki atmosferyczne nie pozwoliły na to. Natomiast w czasie zimy degradacja znacznie postąpiła: teren rozmókł, krawężniki od wewnętrznej strony nie miały oporu i poprzewracały się – informuje Marcin Kruk, rzecznik urzędu...
Cały artykuł zamieściliśmy w 15 (1300) wydaniu papierowym Słowa Regionu.














































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij