ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Pałac w Żelowicach szuka nowego właściciela

Choć dziś pałac jest opuszczony i stopniowo popada w zapomnienie, jego dzieje sięgają co najmniej XV wieku i odzwierciedlają burzliwe losy śląskiej arystokracji, kolejne przebudowy oraz zmieniające się funkcje tego miejsca. Pałac w Żelowicach czeka na nowego właściciela, który tchnie w to miejsce nowe życie i przywróci mu dawny blask.

W Żelowicach, w gminie Kondratowice, znajdują się dwa wyjątkowe zabytki: neogotycka kaplica na wzniesieniu (dziś kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego) z unikalnymi tablicami nagrobnymi oraz pałac, będący sercem dawnego zespołu dworsko-parkowego.

Historia dóbr sięga co najmniej XV wieku. W 1474 r. wzmiankowano tu dwór nawodny otoczony fosą i wałem ziemnym. W początkach XVII wieku rezydencja była jeszcze skromna – składała się z kilku pomieszczeń, kuchni ze studnią i przesklepionej piwnicy. Prawdziwą metamorfozę przyniósł XVIII wiek. Przed 1744 r. hrabia Franz Ludwig Xaver Weighard von Hoffmann gruntownie przebudował dwór w stylu barokowym: dobudował drugą kondygnację, ozdobił elewację pilastrami i okazałym portalem, a fragmenty fosy zasypał, tworząc reprezentacyjny podjazd. Planował nawet ulokować tu przeorat cystersów, lecz zamiar ten nigdy nie został zrealizowany.

W XIX wieku pałac przeszedł w ręce rodziny von Mettich. W 1858 r. baronowa Karolina von Wimmersberg (z domu von Mettich) sfinansowała kolejną rozbudowę – nadbudowano trzecią kondygnację nad środkowymi osiami elewacji, dodano mezzanina po bokach (to pośrednia kondygnacja między parterem a piętrem, zwykle częściowo otwarta na niższy poziom) i zmieniono układ dachów. Dzięki temu rezydencja zyskała bardziej monumentalny, dziewiętnastowieczny charakter.

Kilka lat później Karolina poślubiła hrabiego Rudolfa Bernharda von Stillfried-Rattonitz – dyplomatę i mistrza ceremonii na dworze pruskim. To on przeprowadził w drugiej połowie XIX wieku ostatnią, największą przebudowę. Wtedy dwór przekształcono w pałac. Od północy dobudowano dwukondygnacyjny trakt z drewnianą werandą, zwieńczony dwiema charakterystycznymi cylindrycznymi wieżami mieszczącymi klatki schodowe. Pałac nabrał wówczas najbardziej malowniczego, romantycznego wyglądu.

Rodzina Stillfriedów-Mettichów władała Żelowicami aż do 1945 r. Pod koniec II wojny światowej pałac służył jako tymczasowe archiwum dla części zbiorów ewakuowanych z Wrocławia. Po wojnie majątek przekazano PGR-owi. W związku z przemianami ustrojowymi, obiekt przestał pełnić funkcję reprezentacyjnej budowli. W latach 60. XX w. oraz później przeprowadzono remonty, adaptując wnętrza na mieszkania wielorodzinne, które do dzisiaj widać w podziale wnętrz – śladami tego są m.in. współczesne ścianki działowe.

Dziś pałac stoi opuszczony, choć jeszcze kilkanaście lat temu mieszkali w nim lokatorzy. Jak udało nam się dowiedzieć, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, właściciel obecnie dzierżawionego budynku, planuje jego sprzedaż. Zakończenie procedury przetargowej planowane jest w czwartym kwartale bieżącego roku. Może ktoś z Państwa zostanie jego nowym właścicielem...?

Cały artykuł zamieściliśmy w 15 (1300) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także