W sesji Rady Gminy Kondratowice, która odbyła się 25 lutego, uczestniczyli przedstawiciele mediów: TVP Wrocław, Radio Wrocław, Echo24, a także nasza redakcja Słowa Regionu. Po głosowaniu w sprawie nadania Izbie Pamięci funkcjonującej w szkole w Prusach imienia majora Józefa Oleksiewicza, o komentarz poproszona została dyrektor Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Armii Krajowej w Prusach Katarzyna Olędzka.
– Jestem zbulwersowana. Cóż mogę powiedzieć... Dla mnie jest to sytuacja niepojęta i myślę, że dla całego grona pedagogicznego będzie to sytuacja niepojęta, tak jak i dla wielu mieszkańców naszej gminy. Nie dopuszczałam wręcz do siebie tego, co wcześniej powiedziałam, że w wolnej Polsce będziemy musieli walczyć o dobre imię bohatera – odniosła się do decyzji radnych dyrektor Olędzka.
W sprawie głos zabrał również wójt Tomasz Gracz. Zapytany został o opinię i wątpliwości związane z działalnością majora Józefa Oleksiewicza i o to, czy zasłużył się dla Polski jako bohater narodowy.
– Ja swoją opinię wydałem na podstawie konkretnych źródeł. Osobiście nie znałem działalności majora Józefa Oleksiewicza, oczywiście miałem z nim kontakt na różnego rodzaju uroczystościach państwowych. Natomiast osobiście nie znałem pana majora i jego działalności, dlatego kiedy pan przewodniczący zwrócił się do mnie o opinię w tej kwestii, zasięgnąłem źródła. Pierwszym źródłem był Biuletyn Informacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie, gdzie przedstawiłem swoje zdanie i tam konkretnie w tej opinii, cytując „Akta zawierają kwestionariusz Józefa Oleksiewicza, który występuje jako żołnierz „Okrzei”, grupa „Zenit”, a następnie „Salwy”, biorący udział w ich akcjach, w tym w likwidacji oficera Ludowego Wojska Polskiego”. To jest jedna kwestia. Natomiast drugie źródło pozyskałem od pana przewodniczącego zarządu Kombatantów Wojennych w Strzelinie, który przedstawił mi informację, że pan major Oleksiewicz miał dostarczyć dokumenty, bo w biurze żadnych dokumentów na jego temat nie było, potwierdzające jego działalność, ale nigdy ich nie dostarczył. Dlatego ja na podstawie tych dwóch źródeł wydałem taką, a nie inną opinię – mówił wójt Tomasz Gracz.
Wójt gminy Kondratowice Tomasz Gracz
Kolejną poruszoną kwestią były odznaczenia majora, które znajdują się w Izbie Pamięci w szkole w Prusach. Dziennikarze pytali, czy odznaczenia i medale nie wystarczyły, żeby stwierdzić, że Józef Oleksiewicz był zasłużoną postacią.
– Raz miałem przyjemność być w izbie, nie pamiętam kiedy, ale byłem. Nie pamiętam dokładnie, tam są informacje, dotyczące przede wszystkim Armii Krajowej, różnych przywódców. Byłem tam myślę dobrych kilka lat temu, więc nie jestem w stanie powiedzieć, co konkretnie na tę chwilę tam jest. Z tą kwestią nie będę polemizował [dotyczącą uhonorowania majora medalami przez trzech kolejnych prezydentów – red.]. Jeszcze raz powtórzę – ja opierałem się na źródłach. Z tamtych źródeł nie posiadam tych informacji – odpowiadał wójt Kondratowic.
Czy szef gminy wyklucza możliwość nadania imienia majora Oleksiewicza Izbie Pamięci w przyszłości?
– To nie jest moja opinia. Zgodnie ze statutem Rady Gminy Kondratowice opinię w tej kwestii wydaje rada. Ja przedstawiłem informacje, opierając się na faktach. Jeżeli rada uzna, że będzie taka potrzeba nadania Izbie Pamięci imienia majora Oleksiewicza, to taką uchwałę może za jakiś czas podejmie – odpowiedział wójt Gracz.
***
O komentarz poprosiliśmy także wicemarszałka województwa dolnośląskiego Wojciecha Bochnaka, który przez wiele lat pełnił funkcję wójta gminy Kondratowice i współpracował z majorem Józefem Oleksiewiczem.
Jak Pan ocenia decyzję radnych gminy Kondratowice o odmowie nadania Izbie Pamięci imienia majora Józefa Oleksiewicza?
– Pana majora Józefa Oleksiewicza znałem kilkanaście lat. Współpracowałem z nim jako były wójt gminy Kondratowice. To jest prawdziwy bohater, to jest osoba, do której mam wielki szacunek i nie zgadzam się z tą decyzją rady gminy. Uważam, że pan major Oleksiewicz jako prawdziwy bohater zasłużył na to, żeby izba w szkole, do której chodziłem i do której chodzi moja córka, miała imię majora Józefa Oleksiewicza.
Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Wojciech Bochnak
Jak Pan ocenia treść opinii wójta, w której stwierdzono, że brak jest podstaw, aby uznać majora Józefa Oleksiewicza za postać szczególnie zasłużoną?
– Wydaje mi się, że informacje, które można znaleźć w internecie, które opisują pana majora Oleksiewicza, pokazują, że to jest bohater. Zresztą trzech prezydentów z różnych formacji politycznych: Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda przyznali mu odznaczenia. Dla mnie nie budzi to wątpliwości, że to jest bohater, który zasłużył na imię i na pamięć o tym, że jest wielkim Polakiem i bohaterem.
Wójt Tomasz Gracz po sesji stwierdził, że nie znał życiorysu majora. Od lat pracuje jednak w gminie, był również Pana współpracownikiem. Czy w tej sytuacji nie dziwi Pana brak wiedzy osoby na tak wysokim szczeblu samorządowym na temat tej postaci?
– Co do wypowiedzi pana wójta Tomasza Gracza nie będę się odnosił, mogę się wypowiedzieć za siebie. Dla mnie pan major Józef Oleksiewicz jest prawdziwym bohaterem i uważam, że rada gminy powinna jednomyślnie podjąć tę decyzję.
***
Po sesji informację o zaistniałej sytuacji umieściliśmy na naszym profilu na Facebooku. Internauci nie pozostawili na radnych suchej nitki. Komentowali: "Komuna powraca", "Żałosne, a nie smutne", "Wstyd i hańba", "Precz z komuną bardzo tu pasuje", "Historia przegrała z małością i urzędniczą interpretacją zasług. Fajna lekcja dla dzieci".
Artykuł zamieściliśmy w 9 (1294) wydaniu papierowym Słowa Regionu.


















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij
Prezydent Kwaśniewski to komunistyczne resortowe dziecko pułkownika stolzmana pochodzenia żydowskiego który jako prominent urzędu bezpieczeństwa katował żołnierzy armii krajowej. Rozumiem wójta w zakresie jego wstrzemięźliwoś ci. Jemu tak kazali. Stadion sportowy we Wrocławiu był imieniem Hermana goringa a ul. Piłsudskiego w strzelinie to dawna Adolf Hitler strasse a później ul. Roli Żymierskiego. Pedofil kardynał był honorowym obywatelem strzelina podobnie jak utrwalacz władzy ludowej towarzysz pędzel który panu Januszowi Czachorowski emu śmiercią groził. Ostrożnie z tymi patronami proszę. Prałat solidarności to pomnikowany pedofil a Bolek współpracown ik służby bezpieczenstwa to obalacz komuny. Głupek wioskowy to ważny wicek. Wioskowa dziewucha o aparycji Anny Grodzkiej to miss obiektywu. Sr. No tak ekumeniczne to proponuję nadać patronat wioskowej sali nadać kameleonowi lub narcyzowi .wielkościowe mu. Każdy podepnie tam swojego udawacza