Śmierć w lodowatej wodzie następuje bardzo szybko. Panika, wychłodzenie organizmu i szok termiczny powodują zatrzymanie krążenia w ciągu zaledwie kilkudziesięciu minut w wodzie o temperaturze 4 stopni Celsjusza.
Strażacy w ramach utrzymania ciągłej gotowości i przygotowania do ferii zimowych ćwiczą akcje ratownicze na lodzie. Kilka dni temu trening zorganizowano na zbiorniku w starej cegielni przy ulicy Oławskiej w Strzelinie. Głębokość wody na środku wynosi około 10 metrów. Jaka jest bezpieczna grubość lodu?
– Uznaje się, że lód powyżej dziesięciu centymetrów jest lodem bezpiecznym. Jednak trzeba pamiętać, że wszystko zależy od rodzaju cieku wodnego. W wodzie stojącej lód ma temperaturę stałą. Sytuacja może się zmienić w wodzie płynącej. Wówczas grubość lodu będzie różna. Na osłabienie tafli ma też wpływ fermentacja materiału biologicznego, znajdującego się pod wodą – opowiada starszy kapitan Paweł Dawidowicz, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Strzelinie.
Ze stawu często korzystają wędkarze i młodzież z pobliskiego osiedla. Nie jest to miejsce bezpieczne. W wielu miejscach w zamarzniętej strukturze znajdują się puste sfery powietrza, które łatwo pękają. Przy brzegu rosną trzciny. Chodzenie między nimi również nie jest bezpieczne.
– Rośliny naruszają strukturę lodu. Przy brzegu lód jest osłabiony i może łatwo pękać – dodaje Paweł Dawidowicz.
Chłód unieruchamia człowieka
Ostatnio modne stało się wędkarstwo podlodowe. W sklepach pojawiło się mnóstwo gadżetów do łowienia na zamarzniętych taflach jezior. Metoda wymaga specjalistycznego sprzętu, a najpopularniejsze techniki to mormyszka, błystka podlodowa czy spławik. Jednak w tej dziedzinie bezpieczeństwo jest kluczowe.
Co dzieje się z organizmem, kiedy wpadniemy do lodowatej wody? W zależności od tego, ile ważymy i jak jesteśmy ubrani, zanurzenie powoduje gwałtowne obkurczenie naczyń krwionośnych. Krew krąży szybciej, obciążając serce i grożąc jego zatrzymaniem. Podczas paniki tracimy orientację.
– Organizm ludzki różnie reaguje na niską temperaturę. Niektórzy doznają szoku i wykonują zbyt gwałtowne ruchy. Innych chłód unieruchamia i nie potrafią się bronić. Po chwili dochodzi do znieczulenia ciała. To hipotermia, w jej trakcie tracimy mechanizmy obronne – mówi aspirant sztabowy Tomasz Niemiec, dowódca zmiany.
Piłeś alkohol? Szybciej umrzesz
Według medyków sądowych śmierć w wodzie o temperaturze 4°C może nastąpić w ciągu zaledwie 30-60 minut. Należy pamiętać, że alkohol w organizmie powoduje szybsze wychłodzenie. Osoby szczupłe szybciej marzną, a stres i zmęczenie zwiększają podatność na hipotermię. Co należy robić, kiedy pęknie pod nami lód? Zdaniem strażaków bardzo trudno jest się wydostać z zagrożonego obszaru, kiedy nie mamy czekana lub kolców lodowych.
– Na lód nie wchodźmy samemu. Na tafli nie stójmy obok siebie, bo zwiększa to obciążenie. Jeśli dojdzie do załamania tafli, to należy szybko powiadomić służby. Nie próbujmy podchodzić blisko do przerębla, w którym znajduje się człowiek. Wykorzystajmy szalik, linkę, gałęzie lub cokolwiek, aby osoba zanurzona w wodzie mogła się czegoś chwycić – wylicza Paweł Dawidowicz.
Gdy uda się nam wyciągnąć poszkodowanego na brzeg, to należy koniecznie zabezpieczyć go przed dalszą utratą ciepła.
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij