ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Powiat Strzeliński dobuduje krótki odcinek chodnika w Gościęcicach

Niewielki fragment chodnika w Gościęcicach urósł do rangi inwestycji o znaczeniu strategicznym. Radni długo dyskutowali o kosztach, dokumentacji, komisjach i sposobie procedowania zadania, choć wszyscy zgodzili się, że miejsce wymaga poprawy bezpieczeństwa. Momentami można było odnieść wrażenie, że więcej emocji wywołuje sam sposób omawiania inwestycji niż budowa chodnika.

Odbyła się sesja Rady Powiatu Strzelińskiego podczas której radni wprowadzali zmiany do budżetu. Jedną z nich było ustalenie nowego, małego zadania inwestycyjnego – budowy chodnika w miejscowości Gościęcice na ul. Dolnej przy drodze powiatowej nr 3081D. Nowa nawierzchnia miałaby liczyć 24 metry i ułatwić mieszkańcom Gościęcic przejście na chodnik przy sklepie Dino na ulicy Nyskiej w Strzelinie z chodnika wybudowanego parę lat temu w wiosce.

Radny Marek Warcholiński odniósł się do kwestii omawiania nowych zadań drogowych na Komisji Infrastruktury, na której – według radnego – nie podjęto tematu budowy tego chodnika. Wnioskował o przerwę oraz ewentualną organizację komisji, aby omówić tę kwestię. Po przerwie do sprawy odnieśli się członkowie Komisji Infrastruktury oraz jej przewodniczący Ludwik Hrycak, którzy nie zgodzili się z opinią przedmówcy, tłumacząc, że kwestia budowy chodnika została przedstawiona przez skarbnik Walentynę Hucał, a nikt z opozycyjnych radnych nie miał pytań czy zastrzeżeń, które pojawiły się dopiero podczas sesji. Ponownie wystąpiła pewna sprzeczność i zmiana narracji, a radni opozycyjni stwierdzili, że na komisji nie było nikogo, kogo można było zapytać o kwestie techniczne budowy chodnika w Gościęcicach. Z tym nie zgodzili się członkowie zarządu, którzy uczestniczyli w komisji.

Właśnie o kwestie techniczne i kosztorys dopytywali radni podczas sesji. Mieli wątpliwości, czy 40 tys. zł wystarczy na budowę 24 metrów chodnika, bo nie mają informacji na temat szacowanych kosztów oraz planowanych materiałów, które zostaną użyte. Starosta Magdalena Krupa tłumaczyła, że to zadanie wycenił dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Paweł Czarny, który opierał się na cenach podobnych chodników. Dodała, że dopiero gdy radni podejmą uchwałę i wyrażą zgodę na to zadanie, dyrektor będzie mógł przystąpić do opracowywania faktycznych kosztorysów i dokumentacji. Na ten moment dyrektor Czarny wnioskował do zarządu i radnych o zabezpieczenie 40 tys. złotych.

– Droga jest bardzo ruchliwa. […] Zdarzały się tam wypadki, również śmiertelne. Jest to niewątpliwie miejsce niebezpieczne i stosunkowo nieduże, jak na nasze wydatki drogowe. Chodnik poprawi bezpieczeństwo i dla mnie to jest rzecz fundamentalna. Dopina to, co zostało po obu stronach zrobione – droga, chodnik i z drugiej strony chodnik zrobiony przez firmę. […] Nie bardzo wiem, o co chodzi w tej całej awanturze. […] Jeżeli uznajemy zasadność tej inwestycji i nikt nie jest przeciw, to kwestionowanie w oparciu o formalne, i to bardzo wątpliwe podstawy, jest bez sensu – mówił radny Aleksander Ziółkowski.

Radni opozycyjni zgodzili się, że miejsce to jest niebezpieczne i warto wybudować tam chodnik, jednak dalej wracali do tematu braku omówienia tej kwestii na Komisji Infrastruktury. Odnieśli się również do komisji objazdowej, podczas której to miejsce nie zostało uwzględnione.

– Powinniśmy rozmawiać o tym na komisji, przy dyrektorze PZD, który powiedziałby, że metr chodnika w takim, a nie innym terenie, przy takiej technologii kosztuje tyle i tyle. […] My cały czas domagamy się tego, żebyśmy usiedli na komisji i rozmawiali o drogach i planach inwestycyjnych. […] Zarząd nie rozumie od dwóch lat co do niego mówimy. Państwo macie jakiś wewnętrzny opór przed tym, żeby z nami uzgadniać takie rzeczy na komisji, a nie kuluarowo – zaznaczył przewodniczący Norbert Raba.

Przewodniczący Raba odniósł się także do tego, że zarząd przekazuje jedynie siedem dni przed sesją informacje na temat inwestycji i zmian w budżecie.

– Rozumiem, że jak był pan kiedyś starostą to dwa miesiące wcześniej informował pan o tym, jakie będzie pan prowadził inwestycje – odniosła się do wypowiedzi Raby wicestarosta Ewelina Andrzejewska Bochnak. – Myślę, że tak było, skoro pan nas poucza, że siedem dni przed planowaną sesją, przekazanie materiałów to jest stanowczo za późno, jeżeli zwłaszcza chodzi o ten chodnik. […] Staram się w miarę moich możliwości z pełną wiedzą jaką mam na ten temat, odpowiadać państwu na pytania. Nie ma tutaj w zarządzie żadnej takiej potrzeby, żeby państwa jakoś oszukiwać i wprowadzać w błąd. […] Stosujemy się do zapisów ustawowych i nie łamiemy w tym zakresie żadnych przepisów – dodała...

Cały artykuł zamieściliśmy w 18 (1303) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Ursus
Gdyby przez jeden miesiąc radni nie otrzymali swoich diet to byłyby pieniądze na chodnik.
0

Przeczytaj także