ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Przy ul. Kamiennej 3 w Strzelinie powstaje nowe przedszkole dla dzieci z autyzmem. O założeniach ośrodka rozmawiamy z jego twórczyniami - Justyną Nieścieronek (z prawej) i Anną Chamuczyńską

W Strzelinie powstaje nowa placówka edukacyjna, ukierunkowana przede wszystkim na pracę z dziećmi z autyzmem. To odpowiedź na rosnące potrzeby rodziców, którzy coraz częściej poszukują indywidualnego podejścia, dostosowanego do możliwości i uzdolnień swoich dzieci. O założeniach ośrodka rozmawiamy z jego twórczyniami - Justyną Nieścieronek i Anną Chamuczyńską.

 

Co skłoniło Panie do otwarcia nowego przedszkola? Czym ta placówka ma różnić się od tych, które już istnieją w gminie Strzelin?

Justyna Nieścieronek: - Na co dzień prowadzę gabinet Integracji Sensorycznej w Strzelinie. Spotykam rodziców i ich dzieci, które borykają się z różnymi trudnościami: autyzmem, ADHD, z niepełnosprawnością intelektualną. Pomysł, aby stworzyć miejsce, które łączyłoby edukację z terapią w zasadzie nie jest nowy i nie jest mój. Taką potrzebę sygnalizowali rodzice. Proszę wyobrazić sobie dzień rodzica, który jest odpowiedzialny za rozwój dziecka neuroatypowego. Każdego dnia łączy pracę z walką o zapewnienie swojemu dziecku dostępu do terapii, które usprawniają jego rozwój. To ciągłą troska o to, czy będzie miejsce na terapii, czy będzie mnie na nią stać, czy moje dziecko poczuje się tam dobrze i będzie współpracować z terapeutą.

Czy takich miejsc brakuje w naszym powiecie?

Anna Chamuczyńska: - Uważam, że placówki oświatowe starają się stanąć na wysokości zadania i pracuje w nich coraz więcej specjalistów. Przykładem wspaniale funkcjonującego ośrodka jest Stowarzyszenie Świętego Celestyna w Mikoszowie. Ale dostosowanie do potrzeb uczniów to ciągły proces i rozwój, więc dziś typowe przedszkole nie jest w stanie kompleksowo zabezpieczyć potrzeb dzieci.

Dziecko mające orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego często trafia do dużej grupy przedszkolnej, w której się nie odnajduje. W „Bezpiecznej Przystani” będą małe grupy oraz sale dostosowane do potrzeb dzieci mających trudności w odbiorze bodźców sensorycznych i koncentracji. Chcę zapewnić im poczucie bezpieczeństwa, m.in. poprzez tworzenie w każdej klasie kącików wyciszających. Przedszkole zapewni im klasyczną edukację i odpowiednie terapie w godzinach funkcjonowania przedszkola.

W ten sposób wyciągamy pomocną dłoń również do rodziców. Chcemy, aby odzyskali część swojego dnia, aby nie pędzili na kolejne zajęcia, nie troszczyli się o nie.

Skoro wiemy już, skąd wziął się pomysł, przejdźmy do tego, co oferuje Wasze przedszkole. Jakie formy terapii będą dostępne?

Justyna Nieścieronek: - Mamy wizję, w której każdy z naszych podopiecznych otoczony jest opieką wynikającą z jego potrzeb i opinii Poradni Pedagogiczno-Psychologicznej. Jeśli dziecko reaguje silnie na głośne, niezrozumiałe dźwięki lub np. na dotyk reaguje jak na ból, nie lubi się przytulać lub przeciwnie, ściska mocno, “bez czucia”, to możemy wesprzeć jego rozwój zajęciami integracji sensorycznej.

Dzieci, które niechętnie malują, kleją, tworzą z plasteliny mogą skorzystać z pomocy terapeuty ręki, który sprawdzi, jakie są powody owej niechęci i zaproponuje oraz przeprowadzi terapię.

Anna Chamyczyńska: - Chcemy, aby w przedszkolu był dostęp do psychologa (również dla rodziców, którym też należy się takie wsparcie) oraz neurologopedy.

Wprowadzimy psychomotorykę, by pomóc wychowankom, np. z problemami z koncentracją czy koordynacją. I najważniejsze. Chcemy, aby dzieci czuły się u nas dobrze. Większość zajęć wdrożymy w formie zabawy, by dało im to dużo radości.

Kluczową rolę w takich miejscach odgrywa sposób pracy z dziećmi i stosowane metody. W jaki sposób chcą Panie połączyć codzienną pracę i zabawę?

Anna Chmuczyńska: - Dzieciom w przedszkolu wydaje się, że bawiły się cały dzień. Dzieje się tak dlatego, że dobry zespół opiekunów wie, kiedy wdrożyć odpowiednie zabawy, jak podzielić uczniów na mniejsze grupy, jakie stworzyć warunki i zaproponować zadania, aby mali podopieczni trenowali potrzebne w dorosłym życiu umiejętności.

Justyna Nieścieronek: - Oczywiście podczas organizacji pracy uwzględniamy fakt, że dzieci w spektrum autyzmu są bardzo wrażliwe na zmiany. Każdy dzień w przedszkolu realizuje schemat.

Stałe punkty: śniadanie, obiad, podwieczorek są przeplatane terapią i zabawą. Na wszystko znajdzie się czas. To tylko kwestia organizacji.

Na ile program jest elastyczny i dopasowany do konkretnego dziecka?

Justyna Nieścieronek: - Na ile tylko możemy sobie pozwolić. Nie będziemy mydlić nikomu oczu mówiąc, że w stu procentach dopasujemy się do dziecka. Nie wynika to z naszych niekompetencji czy braku chęci. Tym, co łączy wszystkie dzieci w przedszkolu, jest podstawa programowa, za którą musimy podążać. Natomiast formy i metody zależą od nas i w tej kwestii możemy obiecać, że będziemy podążać za możliwościami i rozwojem dzieci.

Wspomniała Pani o zespole. To on w dużej mierze decyduje o jakości wsparcia. Może nam Pani coś powiedzieć o kadrze, która będzie uczyć.

Justyna Nieścieronek: - Przede wszystkim stawiamy na dobrą współpracę z wykwalifikowanymi terapeutami. Sama mam wszechstronne wykształcenie i doświadczenie w pracy z dziećmi. W przedszkolu „Bezpieczna Przystań” będziemy zatrudniać wykwalifikowaną kadrę, zdolną przeprowadzić zaproponowane przez nas terapie. Tylko holistyczne podejście do problemów podopiecznych i współpraca dorosłych jest gwarantem sukcesu.

Nie sposób mówić o pracy z dzieckiem bez uwzględnienia roli rodziców. Jaką rolę w terapii odgrywają opiekunowie?

Anna Chamuczyńska: - Ogromną. Myślę, że tego nie trzeba tłumaczyć nikomu, kto na co dzień jest wsparciem dla małego człowieka. W przypadku dzieci ze specyficznymi trudnościami w uczeniu się rodzic często staje się filarem, który daje dziecku znacznie więcej niż samą opiekę. Ci opiekunowie sami stają się terapeutami i ciężko pracują na sukces dziecka każdego dnia. Są też źródłem niewyczerpanej wiedzy na temat ich pociech. Dlatego liczymy na to, że będziemy wspólnie z rodzicami tworzyć kadrę przedszkola. My chcemy zostać wsparciem dla podopiecznych, ale jednocześnie potrzebujemy wsparcia dorosłych, aby działać na najwyższym poziomie.

Czy rodziny będą mogły liczyć na wsparcie lub wskazówki ze strony Waszej placówki?

Justyna Nieścieronek: - Tak, jesteśmy do dyspozycji rodziców. Jak już mówiłyśmy, chcemy, aby opiekunowie z nami współpracowali, ale też by czuli oparcie w kadrze przedszkola. W końcu jednoczy nas wspólny cel. Dlatego psycholog będzie również do dyspozycji dorosłych. Wszystkie terapie będziemy ustalać z rodzicami.

Tworzenie takiego miejsca to duże wyzwanie. Co jest najtrudniejsze w tym procesie?

Anna Chamuczyńska: - Tworzenie zaufania pomiędzy pedagogami a rodzicami. To trudny i długi proces, a my jesteśmy nową jednostką oświatową i myślę, że brzmi to tak obco i formalnie, jak odczuwają to rodzice. Obecnie nie mogą zasięgnąć opinii kogoś, kto ma już dziecko w naszym przedszkolu, a my oczekujemy od nich, że nam zaufają. Wszystko inne: szafki, mebelki…można kupić. Kadrę można zatrudnić - choć to też wyzwanie. Z tego powodu jesteśmy tu dziś w redakcji. By o nas opowiedzieć, dać się poznać, przybliżyć nasze ideały i zaistnieć w świadomości publicznej i co tu ukrywać - zareklamować się. Jesteśmy w Strzelinie dla Państwa i Państwa dzieci.

Gdzie będzie mieścić się Wasza placówka?

Anna Chamuczyńska: - Przy ulicy Kamiennej 3 w Strzelinie, w dawnej siedzibie Powiatowego Zarządu Dróg.

Jakie są plany rozwoju przedszkola?

Justyna Nieścieronek: - Jest ich tak wiele, że trzeba by było przeprowadzić kolejny wywiad. Dlatego powstrzymamy się przed ich wyjawieniem, ale obiecuję, że każdy zrealizowany pomysł będzie można zobaczyć na naszym profilu na Facebooku.

Dziękujemy za rozmowę. To ważne, że powstają miejsca, które nie tylko wspierają rozwój dzieci, ale także dają realne wsparcie całym rodzinom.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj również