Tlenek węgla jest lżejszy od powietrza. W niewielkich ilościach ma znikomy zapach czosnku. Pierwszymi objawami są nudności i ból głowy w skroniach. Przy dużych stężeniach gazu śmierć następuje po kilku minutach.
Czad powstaje w piecykach gazowych podczas spalania węgla, drewna i plastikowych śmieci. W materiałach zakładów medycyny sądowej zatrucie nim należy do najczęstszej przyczyny zgonów z powodu zatrucia. Jest gazem, który łatwo przenika przez ściany. W zamkniętych pomieszczeniach zagęszcza się w górnych warstwach powietrza pod sufitem.
– Już po pierwszych wdechach tlenku węgla można rozpoznać objawy. To głównie nudności, zawroty głowy, zaburzenia równowagi i orientacji. Zdarzają się przypadki, kiedy osoby podtrute próbują ratować się ucieczką z pomieszczenia. Strażacy znajdują wówczas zwłoki pod drzwiami – opowiada Jarosław Łuczak, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Strzelinie.
Strażacy odnajdują ciała martwych ludzi, którzy zasnęli na tapczanie przy piecyku. Widok nie przypomina miejsca tragedii. Domownicy wyglądają jakby spali. Odróżnia ich tylko kolor skóry, który przybiera kolor siny, a w dalszej fazie przemian pośmiertnych – malinowoczerwony.
Nieszczelne piecyki typu koza są najczęstszymi przyczynami tragedii
– Podczas zatrucia tlenek przedostaję się wyłącznie do krwi. Gaz trudno przenika do tkanek. Hemoglobina szybko zostaje nim nasycona. Organizm przestaje normalnie funkcjonować. Dawka śmiertelna zależy od stężenia czadu (CO) w powietrzu. Ciało przywiezione do prosektorium ma barwę lekko czerwoną – mówi prof. Tadeusz Dobosz, biegły sądowy i emerytowany szef wrocławskiego Zakładu Technik Molekularnych.
Niekiedy pierwszym objawem zatrucia jest nagła utrata przytomności. Dotyczy to osób przebywających w łazience, w której zwiększyło się stężenie gazu. Zdarzały się przypadki, kiedy podtruci czadem zostali robotnicy na rusztowaniach, którzy pracowali pod dachem hali. To oznacza, że gaz jest lżejszy od powietrza i posiada gęstość 0,967.
Zatrucie w łazience
Leczenie osób podtrutych jest ciężkie. Gehennę przeszli rodzice 16-letniej Zuzi, których córka zatruła się czadem z nieszczelnego piecyka w łazience. Wypadek w porę zauważyli rodzice.
– W szpitalu córka przeszła tlenoterapię i specjalistyczne badania całego organizmu. Jednak niezwykle groźny gaz nawet w niewielkich dawkach uszkadza centralny układ nerwowy – relacjonuje ojciec.
Po wypadku Zuzia zaczęła mieć problemy z nauką. Zapominała, czego uczyła się na lekcjach. Nie potrafiła streścić lektury, którą przeczytała. Doszło do tego, że kilka razy dziennie traciła przytomność, a rodzice długo walczyli o odszkodowanie ze spółdzielni kominiarskiej. Rodzina przekonuje, że już wcześniej w mieszkaniu czuli się źle, ale nikt nie przypuszczał, że to z powodu tlenku węgla. Prokuratura nie dopatrzyła się znamion przestępstwa i umorzyła postępowanie.
Fotogram znaleziony w archiwum Zakładu Medycyny Sądowej UWr. Widać przebieg reakcji chemicznej produkcji śmiercionośnego gazu
– Ważnym etapem leczenia jest komora hiperbaryczna. Specjalistyczny sprzęt ratuje osoby, które miały zachowane czynności życiowe, ale były nieprzytomne z powodu zatrucia. Ludzie z czasem powoli dochodzą do siebie – dodaje Jarosław Łuczak.
Zdaniem służb najważniejsza jest profilaktyka i zapobieganie zatruciom. Najprostszymi sposobami są: wietrzenie pomieszczeń, sprawdzenie wentylacji i szczelności przewodów kominowych. Dziś sporo osób montuje czujki wykrywające czad. Według najnowszych statystyk od stycznia 2026 straż pożarna miała 175 zdarzeń związanych z czadem. Prawie sześćdziesiąt osób zostało poszkodowanych.
Tlenek w komorach gazowych
O silnym działaniu gazu mówią źródła historyczne. Istnieje wiele publikacji, które ujawniają, że czad stosowano w pierwszych komorach gazowych w Niemczech. Po kilku latach zastąpiono go Cyklonem B. Podczas porządkowania archiwum Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Wrocławskiego natrafiono na szklane fotogramy przedstawiające dokumentację różnych przedwojennych zbrodni. Na jednym z nich widać schemat komory z reakcją chemiczną powstawania tlenku węgla. Według medyków silne stężenia gazu podanego z butli powodowało natychmiastowy zgon. Biegli podkreślają jednak, że w przypadku zatrucia istnieją duże indywidualne różnice w działaniu gazu. Przy tym samym stężeniu we krwi (COHb) niektórzy umierają szybko, podczas gdy inni wskazują nieznaczne objawy zatrucia.
































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij