ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Przewodniczący Rady Powiatu Strzelińskiego Norbert Raba
Proponowane zmiany do budżetu wywołały dyskusję nie o samych wydatkach, lecz o zasadności zwoływania kolejnych sesji w trybie pilnym. Jeszcze niedawno radni deklarowali gotowość uczestniczenia w obradach zawsze wtedy, gdy pojawi się taka potrzeba, tymczasem teraz pojawiają się głosy, że sesje odbywają się zbyt często.
W piątek, 5 grudnia, odbyła się kolejna nadzwyczajna sesja Rady Powiatu Strzelińskiego. Jedynymi punktami obrad były zmiany w budżecie na 2025 rok oraz zmiany w wieloletniej prognozie finansowej. Aktualizacje do uchwał przedstawiła skarbnik Walentyna Hucał, która mówiła o wydatkowanych środkach na sprzęt w ramach programu ochrony cywilnej ludności. Radny Marek Warcholiński mówił o zbyt częstym zwoływaniu sesji nadzwyczajnych i o tym, że można było te uchwały podjąć tydzień wcześniej. Do tego odniosła się starosta Magdalena Krupa, która tłumaczyła, że poprzednia sesja, o którą wnioskowali radni, a nie zarząd, musiała odbyć się w ciągu dwóch dni od złożenia wniosku, co ograniczało możliwości przygotowania uchwał, a radni nie mogliby zapoznać się wcześniej ze zmianami. 
– Zarząd kieruje się potrzebami jednostek oraz decyzjami wojewody, które dotyczyły rozliczenia środków. Przedstawiliśmy to państwu w listopadzie, a ta uchwała nie została podjęta. Również na tej sesji nie było zgody, żeby przekazać środki do realizacji kondensatorów […] To zarząd proponuje termin, ale to nie zarząd decyduje, kiedy sesja się odbywa – mówiła starosta.
– Sesje nadzwyczajne są od tego, aby zwoływać je w trybie pilnym. Dla spraw ważnych, które są niecierpiące zwłoki. Tak też umawialiśmy się na poprzedniej sesji z panią starostą, że jeżeli wpłynie informacja od pani wojewody, co do pieniędzy z programu ochrony ludności, to taka sesja zostanie zwołana. […] Muszę powiedzieć, że zdumiałem się, kiedy zobaczyłem bardzo opasły projekt uchwały, bo dotyczył on wielu innych spraw, które mogły być przyjmowane na sesji zwyczajnej. […] Uważam, że popełniłem błąd, ufając pani staroście i zarządowi w tej materii. Słowa dotrzymałem, ale następnym razem, za każdym razem, będę analizował zwoływanie sesji pod kątem normalnego funkcjonowania komisji i zwoływania sesji – zaznaczył przewodniczący Norbert Raba.
Po tej wypowiedzi pojawiły się głosy, że zwoływanie sesji – gdy pojawił się wniosek od zarządu lub radnych – to obowiązek przewodniczącego, a nie jego dowolność. Pomimo tej dyskusji, radni zdecydowali się przyjąć zmiany do uchwały budżetowej oraz do wieloletniej prognozy finansowej.
Artykuł zamieściliśmy w 47 (1284) wydaniu papierowym Słowa Regionu.
UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj także