Polsko-koreańskie konsorcjum zainteresowane jest budową fabryki zbrojeniowej na terenie dawnych sadów. Właściciel terenu oraz burmistrz Dorota Pawnuk podkreślają potencjalne korzyści, w tym m.in. nowe miejsca pracy, wyższe wpływy do budżetu i modernizację infrastruktury. Mieszkańcy Chociwela i Górca wyrazili jednak poważne obawy o bezpieczeństwo, ruch ciężarówek i brak wystarczającej ochrony cywilnej.
W Górcu i Chociwelu odbyły się spotkania z mieszkańcami, których głównym tematem były plany związane z budową fabryki zbrojeniowej na terenie dawnych sadów. Spotkanie w Chociwelu rozpoczęła burmistrz Dorota Pawnuk, która podkreśliła, że zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego są opracowywane w trybie pilnym. Teren po byłych sadach jest obecnie przeznaczony pod działalność przemysłową, logistyczną i usługową. – Od kilku lat szukamy dobrego przeznaczenia dla tego terenu. Pojawiła się taka możliwość, co wymaga lekkiej korekty miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – dodała.
Na czym miałyby te zmiany polegać? Przede wszystkim na przeniesieniu boiska i świetlicy. Zgodnie z obowiązującymi przepisami takie obiekty muszą znajdować się w określonej odległości od fabryki zbrojeniowej. Obecny na spotkaniu prezes firmy FM Invest Filip Majchrowski – właściciel dawnych sadów, podkreślił, że w trakcie negocjacji z magistratem, zobowiązał się wraz z inwestorem do wybudowania świetlicy, a także boiska sportowego w innym miejscu. Miałyby one powstać w sąsiedztwie oddanej niedawno ścieżki rowerowej po prawej stronie od wjazdu do miejscowości. Zapowiedział również, że – jeśli dojdzie do realizacji inwestycji – inwestor planuje także modernizację drogi powiatowej. Konieczna jest również korekta przebiegu planowanej obwodnicy. Droga gminna biegnąca wzdłuż sadów ma być przesunięta bliżej miejscowości. Planowana ścieżka rowerowa będzie miała inny przebieg.
Prezes Majchrowski mówił także o innych koncepcjach wykorzystania tego terenu, które jego zdaniem byłyby bardziej uciążliwe dla mieszkańców. Pierwotnie rozważano budowę centrum logistycznego, co miałoby się wiązać ze wzmożonym ruchem samochodów ciężarowych. – Musimy brać pod uwagę inne inwestycje, które są kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i obronności – zaznaczył prezes Majchrowski, uzasadniając tym samym budowę fabryki zbrojeniowej. Jak podkreślił, z punktu widzenia mieszkańców, nie powinna być to działalność uciążliwa.
Budową fabryki zainteresowane jest konsorcjum polsko-koreańskie. Nie ma pewności, że powstanie ona w Strzelinie. Gdyby tak było, zdaniem prezesa Majchrowskiego jej funkcjonowanie wiązać się będzie z niewielkim obciążeniem dróg lokalnych. Fabryka ma też zapewnić 400 nowych miejsc pracy. – Zabiegam o to, bo jest to dla nas duża szansa rozwojowa – zaznaczyła burmistrz Dorota Pawnuk, która dodała, że posadowienie fabryki w tym miejscu będzie wiązać się ze zwiększonymi wpływami do budżetu. – To inwestycja kompletnie nieuciążliwa dla społeczeństwa – dodała.
Brakuje schronów
Mieszkańcy mieli szereg pytań. – Mieszkamy blisko Strzelina, ale czujemy się pomijani – mówił jeden z mieszkańców, zwracając uwagę na kiepski stan dróg czy brak światłowodu. W podobnym tonie wypowiadał się inny mężczyzna. – Stajemy się jednym z celów, a nie mamy przygotowanych schronów czy magazynów z żywnością – mówił, dodając, że – jego zdaniem – planowane miejsca pracy nie równoważą zagrożenia, które może się pojawić.
Jedna z mieszkanek podkreślała także, że podstawą jest poczucie bezpieczeństwa. Zdaniem prezesa Majchrowskiego, inwestycja nie będzie niosła ze sobą istotnych zagrożeń. – Ta fabryka nie będzie krytyczną infrastrukturą, ale złożyliśmy wniosek o objęcie jej „Tarczą Wschód”. Dolny Śląsk to dziś najbezpieczniejszy rejon, biorąc pod uwagę to, co dzieje się na świecie. […] Nie atakuje się fabryk, tylko składy amunicji, bo to najprostsza możliwość zatrzymania linii frontu – argumentował.
Mieszkańcy zwracali uwagę, że zdarzają się różne sytuacje, a „Tarcza Wschód” nie zapewnia stuprocentowego bezpieczeństwa. Zwrócili także uwagę na możliwość pojawienia się aktów dywersji. Podkreślali, że to oni będą narażeni na potencjalne niebezpieczeństwo.
– Fabryka może się przyczynić do wzmożenia obronności naszego kraju – przekonywał prezes Majchrowski. Do poruszanych przez mieszkańców wątków odniosła się także burmistrz Pawnuk, która podkreśliła, że gminy w całej Polsce nie są przygotowane do zapewnienia miejsc schronienia dla 25% mieszkańców. Szefowa gminy dodała, że planowane są dwie lokalizacje budowy takich schronów – przy Szkole Podstawowej nr 5 w Strzelinie oraz – jeśli w przyszłości powstałaby hala sportowa przy aquaparku – to w tym obiekcie przygotowano by miejsca tymczasowego schronienia w formie parkingu podziemnego. – Zanim dojdę do aquaparku, to już nie będzie miejsca. Może gdzieś bliżej nas? Tu chodzi o psychikę, żebym myślał, że mam szansę – mówił jeden z mieszkańców.
Cały artykuł zamieściliśmy w 48 (1285) wydaniu papierowym Słowa Regionu.






























































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij