Co należy zrobić w razie zbliżającego się konfliktu zbrojnego? Jakie przedmioty są ważne, aby przetrwać? Dlaczego w dramatycznej sytuacji należy mieć dobre relacje z sąsiadami? O tym rozmawiamy ze specjalistą od prepperingu.
Preppering to w skrócie przygotowanie do sytuacji kryzysowych – epidemii, wojny czy klęsk żywiołowych. Podstawowym celem jest zapewnienie samowystarczalności i przetrwanie rodziny w niebezpiecznych sytuacjach. Przeżycie ułatwi nam zgromadzenie zapasów żywności, wody, leków, sprzętu (latarki, radia). Dziś podstawą jest prąd, którego może zabraknąć. Podobnie z czystą wodą. Co jest ważne w tej sytuacji?
– Brak prądu pozwoli nam przetrwać jakiś czas. Latarki, zapas baterii, powerbanki, radio na baterie lub w samochodzie będzie genialnym rozwiązaniem, aby słuchać głównych stacji i nie ulegać plotkom. Gorszym problemem jest brak płynów. Woda będzie na wagę złota, więc jej zapas powinien być znaczny cały czas przed sytuacją kryzysową minimum 2-3 litry dziennie na osobę, na minimum 3-4 dni – tłumaczy Bartosz Fuławka, instruktor prepperingu w Jednostce Strzeleckiej 4330 Strzelin.
Do tego kuchenka turystyczna i można przygotować prosty obiad. Problemem zimą jest ogrzewanie. Gdy prądu nie będzie, a dostawy gazu zostaną przerwane, to Poradnik Bezpieczeństwa radzi używać alternatywnych źródeł, czyli kominka na paliwo stałe, które wcześniej zakazywano w imię ideologii klimatycznych. Innym ważnym źródłem ciepła jest zwykłe ognisko.
Jak ma wyglądać ewakuacja?
Gromadzenie się całej rodziny na sen w jednym pokoju i spanie pod wieloma warstwami z pewnością pomoże. Należy też posiadać zapas leków i dobrze wyposażoną apteczkę. Zdaniem specjalisty blackout w Hiszpanii pokazał, jak dramatycznie zachowują się ludzie, gdy zabraknie światła na wiele godzin. Dlatego warto pozostać w znanym nam środowisku lub przenieść się do rodziny na wieś. Jak ma wyglądać nasza ewakuacja i czy w ogóle będzie ona potrzebna?
– Zadaj sobie pytanie, gdzie się ewakuujesz. Do lasu? Ćwiczyłeś to z rodziną wcześniej? Jeżeli nie, to zostań w domu dla ich dobra. Szczególnie jeżeli mieszkasz poza miastem. Jeżeli ewakuujesz się do rodziny, to czy ustaliłeś z nimi to wcześniej, czy zamierzasz postawić ich przed faktem dokonanym i zagrozić również ich bezpieczeństwu? Jeżeli myślisz o wyjeździe za granicę, to muszę cię zmartwić. Granice są zamknięte, a mobilizacja i pobór uruchomiony – wyjaśnia Bartosz Fuławka.
Kraj opuszczą tylko kobiety, dzieci i seniorzy. Przy blackaucie twój dom i domy najbliższych mieszkańców staną się świątynią bezpieczeństwa, dlatego warto znać sąsiadów. Wtedy buduje się więzi, które w sytuacji kryzysowej pozwolą wam wspierać się wzajemnie i przetrwać, nie ryzykując podróży i przebywania wśród obcych ludzi.
Ćwicz zachowanie bez prądu i telefonu
W sytuacji zagrożenia należy budować wspólnoty i rozmawiać z ludźmi osobiście, a nie przez komunikatory. To właśnie mieszkańcy są najlepszym gwarantem bezpieczeństwa w trudnej sytuacji...
Cały artykuł zamieściliśmy w 6 (1291) wydaniu papierowym Słowa Regionu.



















































































Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij