ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Łukasz Sikora (z prawej) nie jest już przewodniczącym Komisji Edukacji, Zdrowia, Kultury i Sportu. Obok radni Elżbieta Kasprzyszak i Marek Rychlica

Część radnych Komisji Edukacji, Zdrowia, Kultury i Sportu Rady Miejskiej Strzelina zawnioskowała o odwołanie Łukasza Sikory z funkcji przewodniczącego. Oficjalnym powodem była jego nieobecność na majowej sesji absolutoryjnej. Dyskusja ujawniła jednak głęboki polityczny podział: jedni mówili o „utracie zaufania” i obowiązkach radnego, drudzy o „politycznej farsie” i próbie rozbicia klubu Koalicji Obywatelskiej.

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Edukacji, Zdrowia, Kultury i Sportu radni zajęli się wnioskiem o odwołanie z funkcji przewodniczącego Łukasza Sikory, radnego z klubu Koalicji Obywatelskiej. Wniosek podpisali radni Zbigniew Bartkiewicz, Justyna Markowska, Ewelina Mróz, Magdalena Stępińska, Ireneusz Szałajko i Joanna Zawłocka. Swoich podpisów nie złożyli radni KO oraz radni Kazimierz Kubisz i Michał Wiktor Ostrowski.

W uzasadnieniu wniosku podano, że Łukasz Sikora „nie uczestniczył w sesji absolutoryjnej w dniu 27 maja 2025 roku bez uzasadnionej przyczyny[…]” w związku z czym utracił zaufanie radnych, którzy podpisali wniosek.

W dyskusji radna Elżbieta Kasprzyszak podsumowała działalność radnego Sikory jako przewodniczącego. Mówiła o jego aktywności i zaangażowaniu. – Co wzięliście pod uwagę, oprócz tego lakonicznego uzasadnienia, składając wniosek o jego odwołanie? Czy jego zaangażowanie, przygotowanie merytoryczne, wysoką kulturę osobistą czy tylko są to polityczne zagrywki? – pytała radna Kasprzyszak.

Radny Marek Rychlica zwrócił z kolei uwagę na czas, który minął od wspomnianych we wniosku wydarzeń. – Nieobecność była w maju, wniosek w styczniu… Co wydarzyło się między majem a styczniem skoro państwo uznali teraz, że konieczne jest to odwołanie? Czy w okresie od sesji absolutoryjnej zgłaszali państwo na piśmie jakiekolwiek zastrzeżenia do pracy przewodniczącego? – dopytywał samorządowiec.

– To jest farsa jeśli chodzi o to uzasadnienie. Ponad 20 lat jestem radnym, ale takiej farsy jeszcze nie było. To jest polityczne uzasadnienie – mówił radny Piotr Litwin, który wspomniał jednocześnie o powodach nieobecności radnych KO na sesji absolutoryjnej. – Wy znacie przyczynę. Chcieliśmy przeniesienia sesji na czerwiec, żeby dogadać się jeszcze bardziej koalicyjnie. Czekaliście 8 miesięcy [z odwołaniem przewodniczącego Sikory – red.], żeby młodego radnego przekonać do tego, żeby wyszedł z naszego klubu. Cieszę się, że wytrzymał i jest z nami. […] Wy byliście na wszystkich komisjach i sesjach zawsze obecni? Kuriozum jeśli chodzi o uzasadnienie – dodał radny Litwin.

Stanowisko za nieobecność

W imieniu wnioskodawców głos zabrał radny Ireneusz Szałajko. – To komisje i radni decydują o funkcjach. Tu nie chodzi o lubienie kogoś, tylko pełnienie swoich obowiązków – nie tylko jako przewodniczącego komisji, ale jako radnego. Ślubowaliśmy, że będziemy wypełniać swoje obowiązki zgodnie z prawem. Sesja absolutoryjna jest najważniejszą sesją w roku – podkreślał radny Szałajko.

Radny Marek Rychlica dopytywał, czy jednorazowa nieobecność na sesji powinna skutkować odwołaniem przewodniczącego z funkcji w każdym przypadku. – Decyduje o tym komisja. Decyzja nie jest jednoosobowa, nie jest tylko moja – odpowiedział radny Szałajko. Radny Rychlica dopytywał, czy radni, którzy podpisali wniosek o odwołanie przewodniczącego, są w stanie wskazać choć jedno jego zaniechanie.

– Nie jestem jedynym wnioskodawcą. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś z radnych zabierze głos. Mamy uwagi do przewodniczącego, ale jako do radnego klubu – mówił radny Szałajko, odnosząc się do nieobecności radnego Sikory na sesji absolutoryjnej. Zaapelował także o nieumniejszanie znaczenia sesji absolutoryjnej.

Kolejne pytania zadawał radny Rychlica. – Mieszkańcy mają prawo wiedzieć na jakiej podstawie odwołujemy przewodniczącego. Czy zwracali się państwo, żeby przewodniczący wyjaśnił swoją nieobecność na sesji? – dopytywał.

Głos zabrała także radna Justyna Markowska, która prowadziła obrady. – Zaufanie jest powszechnie uznawaną kluczową kompetencją oraz fundamentem relacji oraz współpracy – powiedziała. – Bardzo górnolotne słowa, pod które można właściwie wszystko podciągnąć, ale wydaje mi się, że chodzi o zwykłą przyzwoitość – ripostowała radna Kasprzyszak, która dodała, że w ślubowaniu radnego nie ma słowa o tym, że obecność na sesji jest obowiązkowa. – Za każdym razem słyszymy to samo. Nie uzyskaliśmy innego argumentu poza tym, że nie było nas na sesji – podkreślała.

– [Zostanie odwołany – red.] dlatego, że jest członkiem KO. […] Nie ma tutaj tej osoby, która decydowała o układzie w powiecie, w gminie. Ta osoba wypowiedziała nam układ koalicyjny, dlatego że zajęliśmy się sprawą finansów – mówił radny Litwin, który dopytywał, czy jest to odwołanie polityczne.

Pytania bez odpowiedzi?

Radny Marek Rychlica zadawał kolejne pytania, w tym m.in. o to, czy zdaniem radnych wnioskodawców komisja pod przewodnictwem radnego Sikory pracuje źle i co – ich zdaniem – poprawi się po zmianie przewodniczącego.

 Nie mam nic do radnego Łukasza Sikory – mówił radny Szałajko, który podkreślił, że to radni wybierają spośród siebie osoby funkcyjne. Przywołał także zapis ustawy o samorządzie gminnym, zgodnie z którym radny ma obowiązek brać udział w pracach rady gminy...

Cały artykuł zamieściliśmy w 4 (1289) wydaniu papierowym Słowa Regionu.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj również