ZNAJDŹ NA STRONIE

 

Fot. ilustracyjne

36-letni mężczyzna ukradł z firmy, w której pracował, elektronarzędzia warte 7 tys. zł. W trakcie przesłuchania częściowo przyznał się do winy, jednak zaznaczył, że został przymuszony do kradzieży.

Policjanci ze strzelińskiej komendy otrzymali zgłoszenie od jednej z firm w gminie Borów o kradzieży sprzętu. Funkcjonariuszy zawiadomił pokrzywdzony właściciel. Z ustaleń wynikało, że kradzieży dokonał były pracownik. Kryminalni od razu przystąpili do poszukiwań zarówno typowanego sprawcy, jak i skradzionych przedmiotów.

 Działania doprowadziły ich do sąsiedniego powiatu, gdzie w Łagiewnikach dokonali zatrzymania 36‑latka. Podczas dalszych czynności okazało się, że skradziony sprzęt sprzedał w lombardzie we Wrocławiu. Niestety, zdołano odzyskać tylko część elektronarzędzi – informuje Aleksandra Bezrąk, oficer prasowy strzelińskiej policji.

Mężczyzna częściowo przyznał się do popełnienia czynu, twierdząc, że został przymuszony do kradzieży. Teraz kryminalni zweryfikują jego linię obrony. Mimo to, fakt kradzieży nie budzi wątpliwości, dlatego 36-latek poniesie konsekwencje. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

UWAGA!
Gdy liczba negatywnych głosów na dany komentarz osiągnie 15, zostanie on automatycznie ukryty, niemniej pokazywać się będzie przy nim opcja "kliknij, aby wyświetlić". Kiedy jednak dany komentarz osiągnie 20 negatywnych głosów, zostanie automatycznie wycofany z publikacji na stronie i już nikt nie będzie mógł go zobaczyć (poza administratorem strony).
Dodając komentarz przestrzegaj norm dyskusji i niezależnie od wyrażanych poglądów nie zamieszczaj obraźliwych wpisów. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, kliknij choragiewka875chorągiewkę i zgłoś swoje uwagi administratorowi.
Ukryj formularz komentarza

2500 Pozostało znaków


Przeczytaj też