Słowo Regionu Strzelińskiego - gazeta strzelin
Afera w Domu Dziecka PDF Drukuj Email
(5 głosów, średnia ocena 2.00 na 5)
Wpisany przez Magdalena Margasińska   
środa, 09 maja 2012 18:35

Dom Dziecka w Górcu(GÓRZEC) Krystyna Ziółkowska została odwołana ze stanowiska dyrektora Domu Dziecka w Górcu. Na jaw wyszła afera sprzed roku, dotycząca wychowanek placówki - czterech sióstr. Jedną z dziewczynek, 7-letnią Gosię, umieszczono w szpitalu na oddziale psychiatrycznym. Czy było to konieczne?

O sprawie dowiedziała się cała Polska. Materiał  pt. „Ratujcie te dzieci”, przygotowany przez Pawła Kaźmierczaka dla Magazynu Expresu Reporterów, został wyemitowany 24 kwietnia. Reportaż  przedstawia historię czterech sióstr pochodzących ze Świdnicy: 11-letniej Kasandry, 10-letniej Basi, 7-letniej Gosi i 6-letniej Wiktorii. Dziewczynki prosto z rodzinnego domu, gdzie doznawały przemocy, trafiły w wir tułaczki po domach dziecka. Reportaż telewizyjny obnaża błędy urzędników, mówi o przymusowym rozdzieleniu dziewczynek, nadziei na stworzenie kochającej rodziny zastępczej dla całej czwórki i, jak mówi Bożena Skaba, potencjalna matka zastępcza - zwodzeniu jej przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Świdnicy. Sprawa ciągnęła się ponad 2 lata. W tym czasie dziewczynki przebywały także w Domu Dziecka w Górcu. Informacje podane przez reporterów TVP1 rzucają cień na tę placówkę.

 

Gryzła, kopała, wybijała szyby

 Przed rokiem dziewczynki  jako wychowanki Domu Dziecka w Górcu były pod prawną opieką ówczesnej wicedyrektor Joanny Lorek. Wtedy też w toku spraw dotyczących stworzenia rodziny zastępczej, stojącego po wielu obietnicach i zapewnieniach ze strony urzędników pod znakiem zapytania, siostry zaczęły sprawiać problemy wychowawcze. Rozdarcie emocjonalne dzieci nie dziwi. Na ich zachowanie wpłynęło wiele czynników, m.in. perspektywa adopcji w Polsce lub za granicą. Najtrudniej było dotrzeć do 7-latki. „Gryzła, kopała, wybijała szyby” – tak sytuację przedstawia ówczesna dyrektor Krystyna Ziółkowska (źródło TVP1,MER z 24.04.2012). Ziółkowska przyznaje przed kamerą, że osobiście towarzyszyła dziecku w jeździe karetką do szpitala na oddział psychiatryczny, gdzie przebywało 6 tygodni. Dlaczego jednak aż tak drastyczny środek podjęła dyrektor? Czy pobyt dziecka w szpitalu był konieczny? Tego nie wiemy, ponieważ strony nie Starosta Jerzy Krochmalnyudzielają komentarzy. Jednak z informacji podanych w reportażu jasno wynika, że opinia specjalisty na temat  psychicznego stanu zdrowia dziecka była pozytywna. Lekarz stwierdził też, że Gosia powinna podlegać leczeniu ambulatoryjnemu. Co w praktyce oznacza potrzebę wizyt u specjalisty, np. u psychologa.

Błąd dyrektorki Domu Dziecka polegał na tym, że po umieszczeniu 7-latki w szpitalu, choć miała taki obowiązek, nie poinformowała o zaistniałej sytuacji ani prawnej opiekunki sióstr Joanny Lorek, ani Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu.

 Dyrektorka odwołana ze stanowiska, 3 dni po programie w TVP1, nie chce udzielać nam komentarza. – Nie będę rozmawiać, nie mam nic do powiedzenia, ja już nie pracuję –  tylko tyle powiedziała dziennikarce Słowa Regionu. Dotychczas informacji nie udzielił również kierownik PCPR w Strzelinie Robert Korytkowski, tłumacząc swoje milczenie dobrem podopiecznych placówki w Górcu.

 Agnieszka TekielaNiemniej w poniedziałek, 30 kwietnia, do redakcji Słowa Regionu wpłynęło oficjalne pismo dyrektor. Z treści oświadczenia wynika, że Krystyna Ziółkowska w związku z wyemitowanym programem w audycji Ekspresu Reporterów podjęła „stosowne kroki prawne zmierzające do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji”. Ponadto dodaje: „Podnoszony w reportażu problem umieszczenia małoletniej wychowanki placówki na oddziale psychiatrii dzieci i młodzieży został przedstawiony w sposób odbiegający od rzeczywistości. Wspomniane dziecko zostało skierowane na oddział przez lekarza pogotowia ratunkowego w sytuacji, gdy zachowanie dziecka zagrażało bezpieczeństwu jego oraz pozostałych dzieci w placówce. W takiej sytuacji lekarz pogotowia może, zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia psychicznego, umieścić dziecko w takiej placówce w trybie nagłym. Jak się później okazało, decyzja ta była prawidłowa, ponieważ dziecko zostało zakwalifikowane do leczenia szpitalnego, wymagało leczenia farmakologicznego i terapii”. Krystyna Ziółkowska wyraziła też opinię, jako że zarówno ona, jak i pozostali pracownicy czują się skrzywdzeni przez Redakcję Expresu Reporterów. „ Opinie przedstawione w reportażu są nieprawdziwe, w niektórych miejscach kłamliwe” – pisze w swoim oświadczeniu była dyrektor placówki.Krystyna Ziółkowska

 

Powołali nową dyrektor

Dom Dziecka w Górcu podlega, jako placówka opiekuńczo-wychowawcza, pod Starostwo Powiatowe w Strzelinie. Nadzór w imieniu starosty sprawuje Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Strzelinie. Zgodnie z nową ustawą od 1 stycznia 2012 placówka ta podlega również nadzorowi Urzędu Wojewódzkiego. Robert Korytkowski, kierownik PCPR, stwierdził, że „nadzór nad placówką jest stały”. Dodał, że ma ogólny obraz tego, co dzieje się w Domu Dziecka.

Starosta Jerzy Krochmalny tuż po obejrzeniu materiału TVP zlecił kierownikowi PCPR przeprowadzenie kontroli w Domu Dziecka. Poza tym, po emisji reportażu, w piątek, 27 kwietnia, spotkał się z dyrektor Ziółkowską, aby usłyszeć co ma w tej sprawie do powiedzenia. – Pani dyrektor sama złożyła rezygnację, którą my, zgodnie z jej wolą, przyjmujemy – mówił w piątek starosta Krochmalny. - Zwołaliśmy zarząd w celu jej odwołania i przyjęcia na jej miejsce nowej dyrektor, pani Agnieszki Tekieli. Wykorzystując rekomendacje i rozeznanie wśród pracowników Domu Dziecka stwierdziliśmy, że najlepsze predyspozycje i wymagane prawem kwalifikacje ma pani Agnieszka Tekiela (dotychczasowa wicedyrektor placówki). Powierzyliśmy jej funkcje związane z pełnieniem obowiązków dyrektora. Jest osobą z dużym doświadczeniem. Mam nadzieję, że sprosta trudnym zadaniom związanym z  prowadzeniem Domu Dziecka. Chciałbym żeby wyważyć jedną rzecz. To nie jest placówka likwidowana, ale taka, w której przebywa kilkadziesięcioro  dzieci. Wymagają one szczególnej opieki, troski.

 

Miała obowiązek poinformować

 Główny zarzut wobec dyrektor Ziółkowskiej to niepowiadomienie osób i instytucji, wobec których miała taki obowiązek, o zamiarze skierowania dziecka na odział psychiatryczny. - Pozostałe kwestie będą jeszcze wyjaśniane – dodaje Jerzy Krochmalny. - Zebrałem już materiały i dokonuję analizy działań dyrektor oraz funkcjonowania placówki.

Nowo powołana na stanowisko dyrektora, Agnieszka Tekiela, ma na uwadze dobro placówki. Martwi ją postawienie Domu Dziecka w niekorzystnym świetle. - Nasza praca skupia się na przyszłości  dzieci, które dziś znajdują się w placówce, a jest ich 37 – mówi nowa dyrektor. - Mają stały kontakt z trzema zatrudnionymi na etatach specjalistami, będącymi codziennie do dyspozycji w Domu Dziecka.

Agnieszka Tekiela podkreśla, że niewiele placówek  może pochwalić się zarówno pedagogiem, psychologiem, jak i terapeutą. – Rozmawiamy z dziećmi na temat tego, co teraz się dzieje, nazywamy emocje, jakie mogą się z tym wiązać. Jesteśmy po szczegółowej kontroli Rzecznika Praw Dziecka, więc wyjaśnieniem sprawy zajmują się urzędnicy. Będziemy czekać na wytyczne pokontrolne – kończy Agnieszka Tekiela.

Do sprawy wrócimy na łamach Słowa Regionu.

 

 

Komentarze  

 
+2 #14 Afera w Domu Dzieckakudłaty 2012-05-15 13:12
Jestem bardzo ciekawy gdzie pani Ziółkowska zajmie teraz stanowisko dyrektora??? Pani Ziółkowska nie powinna pracować wśród ludzi dorosłych a co dopiero z dziećmi. Przed laty zajmowała już stanowisko dyrektora Domu Dziecka w Górcu, kto na to pozwolił, żeby ponownie zajmowała to samo stanowisko???????????????!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #13 RE: Afera w Domu Dzieckaoj 2012-05-13 19:13
Cytuję milosz:
ciekawe winna czy niewinna? poczekamy - zobaczymy

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-1 #12 Afera w Domu Dzieckamilosz 2012-05-13 15:41
ciekawe winna czy niewinna? poczekamy - zobaczymy
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #11 do ktpEryk 2012-05-10 23:31
Cytuję ktp:
Ej ty Eryk! Co czytasz nie umiesz?

Umiem, umiem i nijak nie widzę żeby napisano, że w domu dziecka ktoś bił dzieci. Jeśli możesz to mnie oświeć i wskaż fragment.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-4 #10 RE: Afera w Domu Dzieckaktp 2012-05-10 19:59
Ej ty Eryk! Co czytasz nie umiesz?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #9 RE: Afera w Domu Dzieckafinito 2012-05-10 18:36
Z zastępcy robi się dyrektora! A co ona nie wiedziała o zaistniałej sytuacji? dlaczego nie powzięła odpowiednich kroków, nie widziała ze dyrektorka nie daje sobie rady, jaja sobie robisz pan panie Krochmalny czy jak?
Jeśli zarzut dotyczy tylko niepowiadomieni a opiekunów, bo co do skierowania do szpitala to nie mam wątpliwości że taką decyzję podjął lekarz, to za ten pierwszy zarzut - to powinno polecieć co najmniej połowa urzędników z gminy i starostwa!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #8 ...Eryk 2012-05-10 17:02
Cytuję ktp:
Cytuję Eryk:
Dziwne, że prawidłowe działanie dyrekcji i opiekunów z domu dziecka jest wykorzystywane do robienia afery. Skoro nie można zapanować nad nienormalnym zachowaniem dziecka (gryzie, kopie, wybjia szyby), to konieczna jest pomoc fachowców, którzy odpowiedzą na pytanie jakie metody wychowawcze lub terapię należy zastosować. Gdyby dziecko swoim zachowaniem doprowadziło do nieszczęścia, czyichś lub swoich obrażeń, to byłaby afera, że dyrektorka nie dopełniła obowiązków i jest winna nieszczęściu. Jak sie chce psa udzerzyć to kamień zawsze się znajdzie.

Cytuję Eryk:
Dziwne, że prawidłowe działanie dyrekcji i opiekunów z domu dziecka jest wykorzystywane do robienia afery. Skoro nie można zapanować nad nienormalnym zachowaniem dziecka (gryzie, kopie, wybjia szyby), to konieczna jest pomoc fachowców, którzy odpowiedzą na pytanie jakie metody wychowawcze lub terapię należy zastosować. Gdyby dziecko swoim zachowaniem doprowadziło do nieszczęścia, czyichś lub swoich obrażeń, to byłaby afera, że dyrektorka nie dopełniła obowiązków i jest winna nieszczęściu. Jak sie chce psa udzerzyć to kamień zawsze się znajdzie.

Kolego, psa nie wolno bić bo grozi za to kara!

A gdzie jest napisane, że ktoś je bił w domu dziecka?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-10 #7 RE: Afera w Domu Dzieckaktp 2012-05-10 16:08
Cytuję Eryk:
Dziwne, że prawidłowe działanie dyrekcji i opiekunów z domu dziecka jest wykorzystywane do robienia afery. Skoro nie można zapanować nad nienormalnym zachowaniem dziecka (gryzie, kopie, wybjia szyby), to konieczna jest pomoc fachowców, którzy odpowiedzą na pytanie jakie metody wychowawcze lub terapię należy zastosować. Gdyby dziecko swoim zachowaniem doprowadziło do nieszczęścia, czyichś lub swoich obrażeń, to byłaby afera, że dyrektorka nie dopełniła obowiązków i jest winna nieszczęściu. Jak sie chce psa udzerzyć to kamień zawsze się znajdzie.

Cytuję Eryk:
Dziwne, że prawidłowe działanie dyrekcji i opiekunów z domu dziecka jest wykorzystywane do robienia afery. Skoro nie można zapanować nad nienormalnym zachowaniem dziecka (gryzie, kopie, wybjia szyby), to konieczna jest pomoc fachowców, którzy odpowiedzą na pytanie jakie metody wychowawcze lub terapię należy zastosować. Gdyby dziecko swoim zachowaniem doprowadziło do nieszczęścia, czyichś lub swoich obrażeń, to byłaby afera, że dyrektorka nie dopełniła obowiązków i jest winna nieszczęściu. Jak sie chce psa udzerzyć to kamień zawsze się znajdzie.

Kolego, psa nie wolno bić bo grozi za to kara!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+5 #6 Dziwne.Eryk 2012-05-10 15:57
Dziwne, że prawidłowe działanie dyrekcji i opiekunów z domu dziecka jest wykorzystywane do robienia afery. Skoro nie można zapanować nad nienormalnym zachowaniem dziecka (gryzie, kopie, wybjia szyby), to konieczna jest pomoc fachowców, którzy odpowiedzą na pytanie jakie metody wychowawcze lub terapię należy zastosować. Gdyby dziecko swoim zachowaniem doprowadziło do nieszczęścia, czyichś lub swoich obrażeń, to byłaby afera, że dyrektorka nie dopełniła obowiązków i jest winna nieszczęściu. Jak sie chce psa udzerzyć to kamień zawsze się znajdzie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #5 RE: Afera w Domu DzieckaAlek 2012-05-10 14:36
Cytuję spajker:
Rodzice którzy w bezkondownowym seksie produkują dzieci i póżniej o dzieci nie dbają są szkodnikami i artykuł o nich nie wspomina aczkolwiek tacy rodzice zagrażają życiu dzieci i tacy rodzice winni podlegać odpowiedzialnoś ci karnej. Wyprodukowanie dzieciaka i nieodchowanie go jest quasi morderstwem społecznym, rodzinnym, ekonomicznym i społecznym. Artykuł pomija temat rodziców - meneli tylko pisze o oczywistej niezaradności urzędnika. Piszesz o sieczce stąd wnoszę iż jesteś wiejskim burkiem posługującym się wiochoprzesądem a nie rozumem.

Masz rację.Nic się nie wspomina w dyskusji publicznej o odpowiedzialnoś ci tych co"produkują" seryjnie sieroty społeczne.Tego problemu państwo polskie nie widzi.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-1 #4 do ktpspajker 2012-05-10 14:26
Rodzice którzy w bezkondownowym seksie produkują dzieci i póżniej o dzieci nie dbają są szkodnikami i artykuł o nich nie wspomina aczkolwiek tacy rodzice zagrażają życiu dzieci i tacy rodzice winni podlegać odpowiedzialnoś ci karnej. Wyprodukowanie dzieciaka i nieodchowanie go jest quasi morderstwem społecznym, rodzinnym, ekonomicznym i społecznym. Artykuł pomija temat rodziców - meneli tylko pisze o oczywistej niezaradności urzędnika. Piszesz o sieczce stąd wnoszę iż jesteś wiejskim burkiem posługującym się wiochoprzesądem a nie rozumem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-6 #3 RE: Afera w Domu Dzieckaktp 2012-05-10 12:42
Cytuję spajker:
piszą że urzędnik się do niczego nie nadaje. zarzut- jeden urzędnik nie powiadomił innego urzędnika. Nikt nie pisze o rodzicach- producentach dzieci bez przyszłości. Rodziców nie można zlinczować bo może są gejami, bo może są żydami, bo może są ludźmi wykluczonymi, bo może są bezrobotni albo chorzy. Jak rodzice pójdą do programu Rozmowy w Toku to jeszcze wyjdzie na to że oni są super a urzędniczka niekochająca ich dzieci jest niedobra.

Człowieku co ty wypisujesz????Jeżeli dzieci są w placówce opiekuńczej tz.że rodzice żle wychowywali te dzieciaczki !Urzędniczka natomiast nie musi kochać tych dzieci,lecz właściwie sprawować opiekę nad nimi.ZA to jej płacą!!!!Zupełn ie pomijasz dobro dzieci i ich wychowanie.A co to za nazwa rodziców-producent? Czy ty masz chociaż rozum czy sieczkę w głowie?O sumieniu nie wspomnę bo i tak nie wiesz co to znaczy!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+2 #2 : Afera w Domu Dzieckaspajker 2012-05-10 12:10
piszą że urzędnik się do niczego nie nadaje. zarzut- jeden urzędnik nie powiadomił innego urzędnika. Nikt nie pisze o rodzicach- producentach dzieci bez przyszłości. Rodziców nie można zlinczować bo może są gejami, bo może są żydami, bo może są ludźmi wykluczonymi, bo może są bezrobotni albo chorzy. Jak rodzice pójdą do programu Rozmowy w Toku to jeszcze wyjdzie na to że oni są super a urzędniczka niekochająca ich dzieci jest niedobra.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+8 #1 RE: Afera w Domu Dzieckaqwerty 2012-05-10 09:40
To ciekawe jaki kontakt miała ta Joanna Lorek jako opiekun prawny ze swoimi podopiecznymi skoro nic nie wiedziała??? Jak się zajmowała ich sprawami, że przez kilka miesięcy nic nie wiedziała? Też by ją należaLo rozliczyć.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

Best joomla templates